O przełomowym komunikacie dla kierowców pochodzących z państwa, które zaatakowało zbrojnie Ukrainę, poinformował między innymi znany portal "motorsport.com". Zdecydowanie nie spodoba się on naszym wschodnim sąsiadom. Rosjanie nie tylko mogą spokojnie wrócić do rywalizacji, ale też bez większych problemów występować w biało-niebiesko-czerwonych barwach. Do tej pory potrzebne było podpisanie specjalnego dokumentu zapewniającego o neutralności.
"FIA nadal uważnie monitoruje wydarzenia na Ukrainie i zastrzega sobie prawo do podjęcia wszelkich dalszych działań lub wdrożenia dalszych środków w przyszłości, w tym wszelkich niezbędnych działań wymaganych do wypełnienia zobowiązań wynikających z wszelkich obowiązujących sankcji i/lub umów, których FIA jest stroną" - zaznaczono jednocześnie. Z ulgą odetchnęli między innymi Robert Szwarcman, Daniił Kwiat czy Nikita Bedrin.
Polska rusza po organizację mistrzostw świata. Prezydent powiedział jasno
Wielka ulga w Rosji po komunikacie FIA. Koniec po kilku latach
Co prawda wspomniana wyżej trójka ścigała się na torach całego świata, lecz w barwach innych krajów. Od dzisiaj spokojnie mogą jednak reprezentować własną ojczyznę. Polacy powinni kojarzyć zwłaszcza drugiego z wymienionych zawodników. 32-latek długo jeździł w Formule 1, teraz natomiast ściga się w Super GT Series pod włoską licencją. Kto wie czy niebawem w jego przypadku nie dojdzie do zmiany kraju, ponieważ już nic nie stoi mu na przeszkodzie.
Formuła 1 w Polsce? Jest chętny na organizację. Szereg wyzwań
Ale żeby nie było dla Rosjan tak kolorowo, ci muszą obejść się smakiem jeśli chodzi o organizowanie międzynarodowych wydarzeń. "FIA anulowała kontrakt na Grand Prix Rosji F1 w 2022 roku, które miało być ostatnim wyścigiem dla Sochi Autodrom, ponieważ tor Igora Drive miał przejąć kontrolę nad tym wydarzeniem w 2023 roku" - przypomniał "motorsport.com". Czołowi kierowcy globu zapewne więc szybko nie wrócą do kraju Władimira Putina. O ile zrobią to kiedykolwiek.











