Reklama

Reklama

Rajdowe MŚ. Upalny sprawdzian na Sardynii

Upały przekraczające 35 st. C zapowiadają prognozy na Sardynii, gdzie w weekend odbędzie Rajd Włoch - piąta runda mistrzostw świata. Po czterech liderem jest Francuz Sebastien Ogier (Toyota Yaris WRC). W kategorii WRC3 wystartuje Kajetan Kajetanowicz (Skoda Fabia Rally2 Evo).

Dla Polaka start na Sardynii będzie dopiero trzecim w sezonie. W dwóch pierwszych w Chorwacji i Portugalii trzykrotny mistrz Europy był najszybszy, wygrał w swojej kategorii.

Przed Sardynią Kajetanowicz w klasyfikacji generalnej WRC3 jest drugi z dorobkiem 56 pkt. Prowadzi Francuz Yohan Rossel (Citroen C3 Rally2) mając 70 pkt, ale zdobył je w trzech startach. Do klasyfikacji końcowej sezonu WRC3 zaliczane jest pięć najlepszych rezultatów z siedmiu startów.

Zajmujący trzecie miejsce Francuz Nicolas Ciamin (Citroen C3 Rally2) traci do wicelidera cyklu siedem punktów, ale on także uczestniczył już w trzech rundach.

Reklama

Sardynia jak dotychczas jest szczęśliwa dla polskiego kierowcy. Już dwa razy z rzędu stawał on tutaj na drugim stopniu podium. Teraz na liście startowej WRC3 jest 16 załóg, m.in. obaj Francuzi, Egon Kaur, Emil Lindholm oraz Chris Ingram.

"To będzie trudna runda. Większość odcinków specjalnych jest zupełnie nowa, co dla wszystkich stanowi spory problem. Tydzień temu jechaliśmy w Portugalii i nie było wiele czasu na przygotowania. Jesteśmy już po testach, na śliskich i wąskich drogach sprawdziliśmy różne ustawienia zawieszenia, różne rodzaje opon, ale główną bazą dla nas będzie to, co wypracowaliśmy podczas Rajdu Portugalii. Pod względem przyczepności są to bardzo podobne imprezy" - mówił przed startem Kajetanowicz.

Lider klasyfikacji generalnej MŚ, broniący tytułu Ogier zapowiedział, że jego zadaniem na Sardynię jest umocnienie się na prowadzeniu w mistrzostwach.

"Jestem pewien, że Sardynia będzie dla nas kolejnym wymagającym rajdem. Cieszę się, że jestem liderem mistrzostw. Zawsze staram się zdobywać możliwie jak najwięcej punktów, to także cel na Sardynię. Wynik w Portugalii był pozytywny, wygrałem, ale nie byłem zadowolony ze swojego tempa. Tutaj także liczę na podium" - powiedział Francuz.

Sardyńskie trasy są jednymi z najwęższych w całym kalendarzu. Szutrowe odcinki przebiegają tuż obok skalnych murków rozgraniczających pola uprawne, drzew i krzewów. Nie ma miejsca na błędy. Szybka jazda na tych drogach wymaga niezwykłej precyzji i odwagi.

Rajd rozpocznie się w czwartek. W południe rozegrany zostanie odcinek testowy, a po nim, wieczorem, odbędzie się ceremonia startu w miejscowości Alghero. Piątkowy etap będzie liczył przeszło 127 kilometrów odcinków specjalnych. Sobota będzie najdłuższym dniem imprezy, kierowcy pokonają prawie 140 km.

Finałowy dzień zmagań to dwa niedzielne odcinki, pokonywane dwukrotnie, Arzachena - Braniatogghiu (15,25 km) oraz Aglientu - Santa Teresa (7,79 km). Drugi przejazd do Santa Teresa będzie dodatkowo punktowanym Power Stage. W sumie na Sardynii do przejechania jest 20 prób sportowych o długości 303,10 km.

wha/ cegl/



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL