Poruszenie przed startem sezonu. Kubica ma powód do obaw?
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może uderzyć nie tylko w światową politykę, ale i w świat motorsportu. Po irańskich atakach odwetowych w Katarze pod znakiem zapytania stanęła inauguracja sezonu FIA World Endurance Championship, w której ma wystartować Robert Kubica. Władze śledzą sytuację w tamtym rejonie, a priorytetem pozostaje bezpieczeństwo kierowców i ekip.

Napięcie na Bliskim Wschodzie w ostatnich dniach gwałtownie wzrosło. W sobotę Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły atak na Iran, w wyniku którego zginął duchowy przywódca kraju, Ali Chamenei. Reżim w Teheranie odpowiedział uderzeniami na amerykańskie bazy wojskowe oraz cele w regionie. Rakiety i drony skierowano m.in. na Bahrajn, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman. Jak podała agencja Anadolu Agency, w Katarze rannych zostało co najmniej 16 osób, choć nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Większość pocisków przechwyciła obrona przeciwlotnicza, a szkody w Dosze spowodowały spadające odłamki. Zamknięto przestrzeń powietrzną nad stolicą, ogłoszono podwyższony stan gotowości i uruchomiono systemy alertów dla mieszkańców.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Pierwszy wyścig sezonu WEC pod znakiem zapytania
Konflikt przestaje być wyłącznie sprawą polityki i bezpieczeństwa. Coraz wyraźniej dotyka także świata sportu. Pod znakiem zapytania stanęły wyścigi Formuły 1, a napięta atmosfera rodzi pytania o możliwość organizacji dużych imprez motorsportowych.
Niepewna jest również inauguracja sezonu Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA World Endurance Championship. Już 22-23 marca w Katarze zaplanowano prolog, czyli oficjalne testy przed kampanią 2026, a 28 marca wyścig 1812 km Katar na torze Lusail International Circuit. To oznacza, że w połowie miesiąca do kraju powinny dotrzeć kontenery ze sprzętem zespołów, w tym ekipy z udziałem Roberta Kubicy. W obecnej sytuacji logistyczne przygotowania stają się jednak ogromnym wyzwaniem.
"Zarządcy długodystansowych mistrzostw świata WEC uważnie monitorują sytuację na Bliskim Wschodzie. Proces rygorystycznej oceny trwa od kilku tygodni. Bezpieczeństwo naszych zawodników, personelu i kibiców pozostaje naszym absolutnym priorytetem. W związku z tym kierownictwo WEC pozostaje w stałym, bezpośrednim kontakcie z odpowiednimi władzami w Katarze" - przekazano w oświadczeniu, jakie promotorzy mistrzostw dostarczyli portalowi "WP SportoweFakty".
Kibicom pozostaje czekać na rozwój wydarzeń. Tymczasem prezydent USA Donald Trump zapowiada, że amerykańskie działania mogą potrwać co najmniej kilka dni, a ich skala zależy od dalszej postawy Teheranu. To sprawia, że start sezonu WEC w Katarze, a wraz z nim występ Kubicy, stoi pod dużym znakiem zapytania.











