Popis Kubicy w Belgii nie wystarczył. Zespół Polaka poza podium
Robert Kubica i tym razem musiał obejść się smakiem. AF Corse #83 wyścig 6 Hours of Spa-Francorchamps rozpoczęło na 13. pozycji, a sytuacji ekipy z pewnością nie pomogła kara nałożona na Phila Hansona. Mimo to Brytyjczyk, Polak i Yifei Ye zdołali ostatecznie awansować o kilka pozycji i zająć finalnie szóste miejsce na belgijskim torze. To kolejny w tym sezonie wyścig zakończony poza podium.

Robert Kubica po słodko-gorzkiej inauguracji sezonu FIA World Endurance Championship 2026 w Imoli powrócił na tor. Po trzytygodniowej przerwie nadszedł bowiem czas na wyścig 6 Hours of Spa-Francorchamps. Kwalifikacje na ekipy AF Corse #83 nie były zbyt udane, w wyniku czego zespół, w którego skład wchodzą Robert Kubica, Phil Hanson i Yifei Ye, sobotnią rywalizację w Belgii rozpoczynali z odległej, 13. pozycji.
W sobotę jako pierwszy za kierownicą AF Corse z numerem 83. zasiadł Phil Hanson. Brytyjczyk już na pierwszych okrążeniach zdołał awansować o kilka pozycji. Gdy po kilkunastu minutach w żwirze znaleźli się liderzy LMGT3, a na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, 26-latek znajdował się na 10. miejscu.
Niestety, na ostatniej punktowanej pozycji Hanson nie utrzymał się długo. Kilku rywali wyprzedziło Brytyjczyka, który pod koniec pierwszej godziny wyścigu znalazł się pod lupą sędziów. Po pierwszej rundzie pit stopów wszystkich hypercarów AF Corse #83 znajdował się ponownie na 10. miejscu, a po niespełna godzinie i 40 minutach rywalizacji Brytyjczyka za kierownicą zmienił Yifei Ye.
Tuż po tym, jak kolega z zespołu Roberta Kubicy wyjechał na tor, ekipa otrzymała informacje o karze. Phil Hanson został bowiem ukarany za wcześniejsze zyskanie przewagi poza torem, co oznaczało, że przy kolejnym pit stopie Ye będzie musiał odbyć karę 5 sekund. Chińczyk opuścił aleję serwisową na 15. miejscu i pozycję tę utrzymał po trzeciej rundzie pit stopów wszystkich hypercarów.
Na kilka minut przed godziną 17.26 Yifei Ye zjechał do boksu, a jego miejsce zajął Robert Kubica. W aucie AF Corse #83 zmieniono opony i wkrótce potem wyjechał na tor. Kilkanaście minut później na Spa-Francorchamps doszło do groźnego incydentu - Peugeot #94 został uszkodzony i odpadł z rywalizacji, dzięki czemu awansował Robert Kubica. Wkrótce potem podjęto decyzję o wirtualnej neutralizacji. Na tym jednak się nie skończyło i ostatecznie na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Była to idealna szansa dla Polaka na zmniejszenie straty do rywali.
Gdy samochód bezpieczeństwa opuścił tor, Kubicy niestety nie udało się poprawić swojej sytuacji. Wszystko zmieniło się na około 100 minut przed zakończeniem rywalizacji - wówczas Polak wyprzedził kilka hypercarów, a po fatalnym wypadku Ferrari #51 ekipa Krakowianina powróciła do TOP10. Po chwili na torze wprowadzono kolejną wirtualną neutralizację, a nasz kierowca skorzystał z okazji i zaliczył kolejny pit stop ze zmianą opon i powrócił na tor na 9. miejscu.
Ostatnia godzina rywalizacji była prawdziwym koncertem kolizji i żółtych flag. Robert Kubica nie tracił jednak koncentracji i na 20 minut przed końcem rywalizacji znajdował się już na szóstej pozycji. Ostatecznie AF Corse #83 uplasowało się na szóstym miejscu, a z triumfu cieszyła się ekipa BMW #20. Na drugim miejscu znalazła się ekipa BMW #15, a podium uzupełniło Ferrari #50. Warto jednak podkreślić, że wyniki mogą ulec zmianie - nad BMW wisi jeszcze bowiem dochodzenie sędziowskie.










![Hurkacz z przytupem rozpoczął turniej : Top akcje w meczu z Rublowem [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXO294BBL1F1T-C401.webp)

![Popis Huberta Hurkacza w Halle! wysłał sygnał, że jest gotowy [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000HNKNJMPO9APOC-C401.webp)