Niespodziewane doniesienia ws. Roberta Kubicy. Tuż po wielkim sukcesie. Jest komunikat
Miniony sezon był dla Roberta Kubicy niezwykły. Nie dość, że polski kierowca w końcu zwyciężył prestiżowy 24-godzinny turniej Le Mans, to pozostałe wyniki jego zespoły pozwoliły na sięgnięcie po miano wicemistrzów świata zawodów WEC. Okazuje się, że wyczyny Polaka zostały docenione nie tylko w kraju, ale również za granicą. Kubica dość niespodziewanie został bowiem nominowany do prestiżowego wyróżnienia, w którym o względu fanów konkurować będzie z gigantami motosportu.

Nie sposób wspomnieć o historii polskiego motosportu, nie akcentując w niej obecności Roberta Kubicy. 40-letni krakowianin stał się ikoną swojej dyscypliny w kraju nad Wisłą oraz niedoścignionym idolem wielu młodych i ambitnych zawodników.
Historia Kubicy pełna była wzlotów i upadków. Szczególnie w jego karierze zapisał się jednak rok 2025, w którym to polski kierowca występował w zmaganiach World Endurance Championship (WEC). Wraz z Yifeim Ye i Philem Hansonem zasiadał on za kierownicą żółtego Ferrari 499P, okraszonego numerem #83. To właśnie za sterami tego pojazdu ekipa Polaka zwyciężyła kultowy 24-godzinny wyścig Le Mans, a także wywalczyła wicemistrzostwa zawodów WEC.
Wyczyny Kubicy nie umknęły uwadze również za granicami naszego kraju. Chwilę po zakończeniu sezonu WEC eksperci portalu "Autosport" postanowili umieścić polskiego kierowcę w niezwykłym gronie.
Nie umknęły im wyczyny Kubicy. Polak z szansą na ogromne wyróżnienie
20 listopada na przytoczonym wyżej portalu pojawił się artykuł rozpoczynający głosowanie fanów w ramach nagrody "Autosport Awards". W nim to nominowani zostali liczni kierowcy z całego świata. Plebiscyt został podzielony na kilka kategorii, które w pełni oddają kwintesencję i naturę motosportu.
Kibiców z kraju nad Wisłą z pewnością najbardziej zainteresuje kategoria "Moment roku". To bowiem w niej, w gronie siedmiu nominowanych pojawił się Robert Kubica, a konkretnie triumf jego zespołu we wspomnianym wcześniej Le Mans.
"Robert Kubica zakończył swój niesamowity powrót do sportów motorowych po rajdzie w 2011 roku, grając główną rolę w Ferrari 499P AF Corse, którym dzielił się z Philem Hansonem i Yifeim Ye, odnosząc zwycięstwo w Le Mans. W konkurencyjnej stawce, trójka pokonała prowadzące Porsche o 14,1 sekundy po 24 godzinach wyścigu" - tak wyczyn Polak skomentowali organizatorzy plebiscytu.
Konkurencja do przytoczonej nagrody jest jednak dość poważna, bowiem poza wyczynem Polaka w kategorii "Moment roku" nominowani zostały również:
- Alex Palou przełamujący swoją niemoc w Indy 500 duck
- Lando Norris triumfujący w GP Wielkiej Brytanii,
- Oliver Rowland zdobywający tytuł mistrza Formuły E w Berlinie
- Max Verstappen zwyciężający w swoim debiucie w GT3 na torze Nurburgring
- Kyle Larson zdobywający tytuł NASCAR bez prowadzenia w finale
- Marc i Alex Marquez, którzy jako pierwsi bracia w historii zajęli 1. oraz 2. miejsce w klasyfikacji MotoGP.













