"Następca Kubicy" walczył o podium. I to w swoim debiucie. Zaważyła sekunda
W ten weekend oficjalnie rozpoczął się sezon wyścigowy serii FIA Formula 3 Championship. Na obiekcie Albert Park Circuit w Melbourne mogliśmy kibicować jedynemu w stawce Polakowi, Maciejowi Gładyszowi. Kierowca zespołu ART Grand Prix niedzielny wyścig rozpoczął z 4. pola startowego. Po zaciętej walce rywalizację zakończył jednak o jedną lokatę niżej. Do podium stracił jednak mniej niż sekundę.

Za nami już oficjalnie pierwszy weekend nowego sezonu związany z Formułą 1 i jej odpowiednikami - F2 i F3. Sezon klasycznie rozpoczął się w Melbourne w Australii, a dokładniej na torze Albert Park Circuit. W niedzielę w nocy czasu polskiego rozegrano wyścigi wszystkich klas. Na start odbyła się rywalizacja Formuły 3.
Ta jednocześnie jest bardzo interesująca dla polskich kibiców, bowiem od tego sezonu w barwach ART Grand Prix jeździ Maciej Gładysz. 17-latek zachwycił w swoim debiucie i znakomicie pojechał w kwalifikacjach zajmując bardzo wysokie 4. miejsce. W sobotnim sprincie mimo niezłej jazdy zakończył rywalizację na 6. lokacie i nie zdobył żadnych punktów.
Należało liczyć, że lepiej pójdzie mu w niedzielnym wyścigu głównym. 17-latek zaliczył niezły start i utrzymał miejsce tuż za TOP3. Nie najgorzej wyglądało również jego tempo wyścigowe. Utrzymywał się tuż za czołówką i mógł myśleć o debiutanckim podium. Z czasem nadeszły jednak błędy. Wyprzedził go kolega z zespołu - Taito Kato oraz Bruno Del Pino.
W pewnej chwili był na 8. lokacie. Na jego korzyść działały jednak wyczyny zawodników przed nim. Karę otrzymali Nicola Lacorte, Noah Stromsted i Theophile Nael. Do tego na trzy okrążenia przed końcem na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, przez co stawka była bardziej "zbita".
Gładysz na 7. lokacie, po chwili awans. Jednak TOP5
Finalnie nasz reprezentant zakończył wyścig na 7. lokacie. Uwzględniając jednak kary czasowe dla kierowców przed nim awansował o dwa miejsca i zakończył zmagania na 5. pozycji. W ten sposób zgarnął na swoje konto 10 "oczek" do klasyfikacji generalnej Formuły 3. Cały wyścig wygrał Ugo Ugochukwu, drugi był Freddie Slater, a trzeci Taito Kato. Polakowi do podium zabrakło mniej niż sekundę.
Teraz zawodników tej kategorii wyścigowej czeka spora przerwa od ścigania. Następna runda odbędzie się dopiero w kwietniu (10-12) na obiekcie Sakhir w Bahrajnie.















