Kyle Busch nie żyje. Miał 41 lat
Tragiczne wieści z USA. Nie żyje legenda NASCAR - Kyle Busch. W czwartek trafił do szpitala, a kilka godzin później nadeszła informacja o jego śmierci. - NASCAR stracił dziś giganta tego sportu, zdecydowanie zbyt wcześnie - czytamy w komunikacie organizacji. Kierowca miał 41 lat, a wokół jego śmierci pojawiły się pytania na temat tajemniczej choroby.

W czwartek amerykańskie media obiegła informacja, że kierowca wyścigowy Kyle Busch trafił do szpitala z powodu "poważnej choroby". Dodano, że schorzenie wyklucza go z udziału w najbliższym wyścigu Coca-Cola 600 na torze Charlotte Motor Speedway.
Nie żyje legenda NASCAR. Kyle Busch miał 41 lat
Nikt nie spodziewał się, że to zwiastun wielkiej tragedii. Kilka godzin później nadeszła wiadomość, która wstrząsnęła światem sportów motorowych.
"Z głębokim smutkiem i bólem serca przekazujemy tragiczną wiadomość o śmierci Kyle'a Buscha, dwukrotnego mistrza Cup Series i jednego z najwybitniejszych oraz najbardziej walecznych kierowców naszego sportu" - czytamy w komunikacie NASCAR.
Przyczyna śmierci 41-latka nie jest znana. FOX Sports poinformował, że Busch w ostatnich dniach miał już problemy zdrowotne i zmaga się m.in. z mocnym kaszlem. Po wyścigu, który odbył się 10 maja poprosił nawet o pilną pomoc lekarską, co było słychać w radiu wyścigowym.
Rodzina Buschów, zespół Richard Childress Racing i NASCAR wydali wspólne oświadczenie w sprawie śmierci legendarnego kierowcy. - "W tym niezwykle trudnym czasie prosimy wszystkich o uszanowanie prywatności rodziny. Dalsze informacje będą udostępniane w miarę potrzeb" - czytamy.
Busch miał 41 lat. W trakcie ponad 20-letniej kariery dwukrotnie wywalczył mistrzowski tytuł Cup Series (2015, 2019). Wygrał 234 wyścigi w trzech narodowych seriach NASCAR, co jest rekordowym wyczynem. Sześć dni przed śmiercią ostatni raz wziął udział w wyścigu, który wygrał.












![Dominacja w Lidze Narodów. Amerykanki nie dały rywalkom szans [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXZSKEIFJHSKI-C401.webp)
