Reklama

Reklama

Zaskakujący meldunek przed walką Mariusza Pudzianowskiego w Dublinie

Potwierdziły się nieoficjalne informacje, że do ostatniego momentu ważyły się losy rywala dla Mariusza Pudzianowskiego, z którym Polak zmierzy się w niedzielę na gali KSW 40 w Dublinie. Miejsce Anglika Jamesa McSweeneya (15-15, 9 KO, 6 SUB) mógł zająć Jay Silva (10-11-1, 6 KO, 2 SUB), którego organizatorzy ściągnęli do stolicy Irlandii.

Właściciele federacji KSW dementowali te doniesienia, ale teraz okazuje się, że temat był na rzeczy, o czym donosi obecny na miejscu reporter Polsatu Sport.

Reklama

Nie przez przypadek, ponad rok temu, Anglik zakończył karierę zawodową, a przyczyną były problemy ze zdrowiem.

37-letni McSweeney parafował kontrakt, ale niepokój zasiały przede wszystkim jego słowa, które wypowiedział w jednym z wywiadów na Wyspach. Wojownik otwarcie opowiadał o swoich kontuzjach, dlatego - jak czytamy na polsatsport.pl - "specjalny podmiot, który czuwa nad organizacją gal w Irlandii, poprosił o kolejne dokumenty potwierdzające dobry stan zdrowia Anglika".

Ostatecznie zawodnik został dopuszczony do pojedynku z "Pudzianem", mimo że w blokach startowych już stał Jay Silva, dobrze znany polskiej publiczności.

Starcie Pudzianowskiego, niegdyś najsilniejszego człowieka na świecie w zmaganiach strongmanów, z Anglikiem będzie miało rangę walki wieczoru.

Transmisja niedzielnej gali z Dublina (początek godz. 18) będzie nadawana tylko w płatnym systemie pay-per-view.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Pudzianowski | James McSweeney | KSW 40 | KSW 40 w Dublinie | Jay Silva

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje