Zaczepił Denisa Załęckiego, bezlitosna reakcja. 200 tys. zł na stole
Fani od miesięcy czekają na powrót Denisa Załęckiego do sportów walki. W ostatnim czasie zawodnik zwiększył swoją aktywność w sieci, a na jego Instagramie pojawia się wiele nagrań z treningów. W dobrą formę "Bad Boya" nie wierzy jednak Arkadiusz Tańcula, który w niedawnym wywiadzie zapewnił, że pokonałby go w bezpośrednim starciu. Na odpowiedź gwiazdora nie trzeba było długo czekać. Złożył włodarzowi Prime MMA propozycję nie do odrzucenia. 200 tys. zł na stole.

Denis Załęcki ostatnią walkę we freak fightach stoczył w kwietniu 2025 r. Zawodnik przegrał wówczas z Filipem Bątkowskim poprzez dyskwalifikację po 15 minutach i 30 sekundach nieprzerwanej wymiany ciosów w oktagonie. Popularny "Bad Boy" zdecydował się nieprzepisowo uderzyć rywala w potylicę, a sędzia po kilkukrotnym upomnieniu zakończył starcie.
28-latek był bliski powrotu do oktagonu w lipcu podczas FAME MMA 26: Golden Tournament, ale został usunięty z karty walk wydarzenia po swoim bezmyślnym ataku na jednego z widzów podczas konferencji.
Od pewnego czasu w sieci można zaobserwować wzmożoną aktywność Denisa, który publikuje na swoim Instagramie wiele nagrań z sali treningowej klubu Aligatores Fight Club. Zawodnik podjął się współpracy z tamtejszym trenerem - Marcinem Naruszczką.
Denis Załęcki nie wytrzymał i wyzwał znanego zawodnika do walki. "Zamiast jęczeć w mediach"
Arkadiusz Tańcula kilka dni temu udzielił wywiadu serwisowi "TVReklama", a podczas rozmowy padł temat jego potencjalnej walki z Załęckim. - On boksersko jest bardzo słaby. Kompletne nic. Zero. Nie wiem, jak teraz trenuje, ale ja uważam, że w boksie w małych rękawicach bez problemu jest do zrobienia - wskazał.
Denis Załęcki nie potrzebował zbyt wiele czasu i natychmiast zareagował na słowa włodarza Prime MMA, publikując instastories. Zawodnik ma być na tyle pewny swojego zwycięstwa, że złożył Tańculi zaskakującą ofertę walki. Zaproponował 200 tys. zł dla wygranego. Zasady ich zakładu w dodatku stawiałyby Arka w naprawdę komfortowej pozycji.
- Arek... daj ty już spokój. Jeśli jesteś tego pewny, to wyłóżmy obaj 100 tys. zł i robimy transmisję na żywo dla widzów za darmo. Podkreślam "za darmo". Chcesz boks w małych rękawicach, mi pasuje, ale mam jeden warunek: mała klatka, by nie było uciekania. Potrzebuję maksymalnie minuty, jeśli pokonam Cię w tym czasie, to zgarniam pieniądze, a jeśli nie, to ty to robisz, pasuje? - napisał.
Pieniądze za wygraną miałyby trafić na konto Załęckiego jedynie w przypadku zakończenia walki w mniej niż minutę. - To uczciwa propozycja. Zamiast jęczeć w mediach, będziesz mógł pokazać, że wytrzymasz ze mną w małej klatce dłużej niż minutę i zgarniesz 100 tys. zł. Jeśli nie pasuje, to odczep się i rób swoje, bo ja ciężko pracuję, żeby dawać porządne walki, a nie bawić się w cyrk - dodał.
Na ten moment Tańcula nie odniósł się w żaden sposób do propozycji Załęckiego. Niewykluczone jednak, że w przyszłości zobaczymy pojedynek wspomnianej dwójki na FAME MMA lub Prime MMA.












