Wbił szpilę Najmanowi. Karol Nawrocki wywołany do tablicy
Marcin Najman niegdyś odnosił sukcesy w boksie, a dziś występuje głównie na galach freak fightowych, za co wielu kibiców otwarcie go krytykuje. Teraz na temat "Cesarza" głos zabrał Mateusz Gamrot. Zawodnik UFC w mocnych słowach podsumował rodaka, nagle wspomniał o... prezydencie Karolu Nawrockim.

Marcin Najman to postać od lat obecna w polskim sporcie. Swego czasu odnosił sukcesy jako kickboxer oraz pięściarz, jakiś czas temu podjął jednak decyzję o lekkiej zmianie swojej ścieżki zawodowej i zdecydował się na debiut w MMA. Początkowo występował na galach organizowanych przez KSW, teraz jednak znacznie częściej zobaczyć go można w oktagonie podczas gal freak fightowych. Choć wciąż cieszy się sporym zainteresowaniem, wielu krytykuje "Cesarza", twierdząc, że przez występy we freak fightach - i to w dodatku niezbyt udane - świat zapomni o jego sukcesach pięściarskich.
Mateusz Gamrot ostro o Marcinie Najmanie. "Pośmiewisko"
Teraz na temat Najmana wypowiedział się Mateusz Gamrot. W podcaście "WojewódzkiKędzierski" w pewnym momencie padło pytanie o to, czy Najman zrobił dużo dla polskiego MMA. Odpowiedź Gamrota była krótka i dosadna - stwierdził, że jeśli już coś wniósł, to głównie powody do śmiechu.
"Zrobił jedną walkę z Mariuszem (Pudzianowskim - przyp. red.), która przeszła do historii, bo Mariusz ją wygrał, bo on był workiem do bicia po prostu. Generował wielkie zainteresowanie, ale czy zrobił dużo? Dla mnie był polem pośmiewiska, ale szacunek dla niego, jak sobie potrafił z tym radzić, bo tak, jak ludzie mówili o nim... to ciężko" - stwierdził Gamrot.
Gamrot odniósł się również do poziomu sportowego Najmana. Na pytanie, czy uważa go za dobrego zawodnika, odpowiedział przecząco. Dodał też, że gdyby przyszło mu się zmierzyć z Karolem Nawrockim, polityk i lider naszego kraju bez problemu pokonałby "Cesarza". "Myślę, że nasz prezydent by go strzelił" - oznajmił krótko.
Mateusz Gamrot sam odnosi sukcesy za granicą. Jest jednym z kilku Polaków występujących obecnie w UFC, a w tym roku odnotował już jedno zwycięstwo - na gali UFC 327 pokonał Estebana Ribovicsa, a po tym triumfie wyznał, że chciałby w następnej kolejności zmierzyć się z kimś z czołówki kategorii lekkiej. W programie "Deep Waters" Dustin Poirier zasugerował, że Polak powinien wejść do oktagonu z Armanem Tsarukyanem. Panowie wcześniej walczyli ze sobą w 2022 roku, a z końcowego triumfu cieszył się wówczas Mateusz Gamrot. Co ciekawe, była to jedyna porażka jego rywala na przestrzeni ostatnich siedmiu lat.











