Reklama

Reklama

Waga ciężka albo Anderson Silva dla Jona Jonesa

Anderson Silva (33-4) jest zgodnie postrzegany jako najlepszy zawodnik światowej sceny MMA bez podziału na kategorie. Król UFC wagi średniej ma już chyba tylko dwa prawdziwe wyzwania - ewentualne starcie z championem dywizji półśredniej - Georgesem St. Pierre'em (23-2), lub półciężkiej - Jonem Jonesem (17-1).

GSP raczej nie pali się do tego typu wyzwań, więc łatwiej będzie doprowadzić do pojedynku z Jonesem. A ten zapewnia, że absolutnie nie boi się wspaniałego Brazylijczyka i chętnie stanie z nim oko w oko.

- Aby zyskać uznanie, należy rozgrywać tego typu super walki. Wszystko może się zdarzyć i być może do niej dojdzie. A wtedy spełni się moje marzenie. Nie obawiam się Andersona Silvy. Ja zresztą nie obawiam się żadnego człowieka - stwierdził stanowczo Jones, który rozważa również przenosiny do wagi ciężkiej.

- Naturalnie chciałbym kiedyś występować w kategorii ciężkiej i zdobyć w niej pas mistrzowski. Na chwilę obecną zacząłem mądrzej się prowadzić i zbijanie kilogramów przychodzi mi trochę łatwiej. Potyczka z Cainem Velasquezem byłaby czymś wspaniałym, ale nie mam zamiaru rywalizować równocześnie w dwóch limitach. Kiedy już więc przejdę do wagi ciężkiej, chcę znacznie się wzmocnić i ważyć w granicach 110 kilogramów - powiedział 25-letni Amerykanin.

Dowiedz się więcej na temat: UFC | MALKOWSKI | Jon Jones

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje