W Rosji głośno o Błachowiczu. Naprawdę tak został potraktowany przez rywala
Jan Błachowicz ma za sobą kolejną walkę w UFC. 42-latek z Cieszyna zremisowała w pojedynku z Bogdanem Guskovem. Tym samym Polak na zwycięstwo czeka już od 2022 roku. Po walce głośno zrobiło się w Rosji. Rywal z Uzbekistanu zabrał głos na łamach rosyjskich mediów.

W nocy z soboty na niedzielę odbyła się gala UFC 323 w Las Vegas. Kibice po raz kolejny w oktagonie mogli zobaczyć Jana Błachowicza. Były mistrz w kategorii półciężkiej ciągle marzy o powrocie na szczyt. Tym razem nie dał rady Bogdanowi Guskovowi. Zawodnik z Uzbekistanu miał "Cieszyńskiego Księcia" na deskach w drugiej rundzie. Błachowicz jednak się wyratował z trudnej sytuacji. Ostatecznie zawodnicy oddali rozstrzygnięcie w ręce sędziów. Orzekli oni większościowy remis.
Co za słowa o Błachowiczu. Rywal naprawdę to o nim powiedział
Bogdan Guskov udzielił wywiadu rosyjskiemu portalowi sport24.ru, w którym w znacznej mierze docenił polskiego rywala.
Ma duże doświadczenie i świetnie się broni. Nie mogłem dać się ponieść emocjom. Nie miałem pewności, że udałoby się go skończyć
33-latek podkreślił, że nie zrobiły na nim wrażenia niskie kopnięcia Błachowicza. - Przeceniłem je. Straciłem wiele czasu na uniki, a to było nic szczególnego - powiedział.
Będzie rewanż Błachowicza z Guskovem? Uzbek komentuje
Uzbek zdradził, że chciałby jak najszybciej wrócić do oktagonu. Wspomniał o rewanżu z Błachowiczem. - Może rewanż z Błachowiczem ma sens. Czemu nie? Nadal będzie wyżej w rankingu ode mnie. Nie mam do niego pretensji, ale remis… Bardzo bym chciał. Tym razem to było drobne potknięcie. Dzięki Bogu, że to nie była porażka - podsumował.
Rosjanie mocno przeżywali galę UFC 323, gdyż w walce wieczoru ich rodak - Petr Yan mierzył się z Merabem Davlishvilim. Sędziowie po pięciu rundach orzekli, że lepszy jest Yan, który został nowym mistrzem UFC w wadze koguciej.













