W 93 sekundy zarobił 2 miliony. Wszystko stracił. Na pomoc ruszyła matka
Sebastian Fabijański w MMA nie zrobił wielkiej kariery, ale zarobił całkiem spore pieniądze. Jego walki trwały kolejno 34, 47 i 11 sekund, a po ostatniej postanowił przekazać część z zarobionych funduszy na cele charytatywne, chcąc przeprosić w ten sposób za swoją postawę. Po czasie wyznał, że miał spore problemy finansowe i w tym, by utrzymać się na powierzchni, pomagała mu jego mama. Jak sam twierdził, "sięgnął dna".

Już niebawem w sieci ukaże się kolejny wywiad Sebastiana Fabijańskiego dla Żurnalisty. Jak na razie pojawiła się zapowiedź, w której aktor wypowiadał się o swojej trudnej sytuacji finansowej, w której znalazł się w ostatnich latach. Okazało się, że wielkie pieniądze zarobione w MMA mu nie pomogły.
Sebastian Fabijański w oktagonie spędził 93 sekundy
Trzy walki trwające łącznie nieco ponad półtorej minuty - tak wyglądała kariera Sebastiana Fabijańskiego w FAME MMA. Był to czas, w którym mocno ucierpiał jego wizerunek - w sieci pojawiały się kompromitujące nagranie, doszło do jego rozstania z Maffashion, a nieco później artysta wplątał się w konflikty w środowisku rapowym. Niewielu chciało z nim po tym czasie współpracować.
Co jednak istotne, w FAME MMA zarobił około 2 milionów złotych. Część z tej sumy przeznaczył na cele charytatywne po swoim 11-sekundowym występie w ostatniej walce. Ostatecznie z pieniędzy jednak nic nie zostało i zaczęły się problemy. Fabijański opowiedział o nich szerzej w wywiadzie dla Żurnalisty.
Sebastian Fabijański potrzebował pomocy swojej mamy
Fabijański przyznał, że popełnił wiele błędów w przeszłości i próbował być kimś, kim nie jest, co wiązało się też z kupowaniem bardzo drogich rzeczy. Jak twierdził "sięgnął dna" i brakowało mu pieniędzy na to, by wynajmować mieszkanie.
"Ja aktualnie jestem nikim, dzisiaj patrzę na to z ciarkami żenady. Próbowałem się definiować statusem jakimś. Dlatego, bo jeżdżę porsche i mam zegarek na łapie za 300 koła" - tłumaczył.
Gdyby nie moja mama, nie miałbym pieniędzy na wynajem mieszkania
Wyjaśnił, że w pewnym momencie musiał zacząć sprzedawać swoje rzeczy, żeby w ogóle móc się utrzymać. Ostatecznie zdaje się, że jego sytuacja finansowa się naprostowała, a artysta, któremu udało się niedawno kupić mieszkanie na kredyt, lepiej rozporządza już swoimi finansami.











