Reklama

Reklama

UFC. Jan Błachowicz myśli tylko o Jonie Jonesie. Cormier: Może to Jan zdobędzie pas

Jan Błachowicz (26-8) ma za sobą trzecią wygraną z rzędu, a druga walka efektownie zakończona przed czasem najprawdopodobniej zagwarantowała mu miano pretendenta do tytułu. Problem polega na tym, że na liście jest też Dominick Reyes (12-1), który zaskoczył swoją dyspozycją w walce mistrzowskiej. Polak nie chce nawet słyszeć o innym rywalu i zamierza nawet czekać, aby była to walka z Jonem Jonesem (26-1).

- Nie myślę o innym rywalu. Nawet nie rozmawiajmy o innym przeciwniku dla mnie. Mówmy tylko o Jonie Jonesie. Zaczekam. Mam co robić w międzyczasie, więc zaczekam - deklaruje Błachowicz.

Daniel Cormier (22-2) były mistrz kategorii półciężkiej z bliska widział sobotni sukces naszego reprezentanta. ''DC'' wypowiedział się, kto jego zdaniem w następnej walce powinien zmierzyć się z aktualnym mistrzem.

- Błachowicz potrafi nokautować ludzi. Nie skończył rywala jednym ciosem po raz pierwszy. Wiedzieliśmy to wcześniej, gdy zrobił to samo mojemu kumplowi Luke’owi Rockholdowi. Pokazał też niedawno, że może przewalczyć również pięć rund, jak zrobił to w starciu z Souzą. To dla niego ważne i imponujące zwycięstwo w drodze po walkę o pas. Uważam, że jest w świetnej sytuacji. Jones i Reyes mieli twardą i wyrównaną walkę w ostatni weekend. Przy takich walkach czasami lepiej nieco poczekać z rewanżem. Niech ludzie o tym mówią. Dominick może w tym czasie pokonać kogoś innego. Niech Jan Błachowicz walczy z Jonem Jonesem. Może to właśnie Jan zdobędzie pas. Nigdy nie wiadomo. Myślę, że to właśnie nowe zestawienia ekscytują drużynę Jona - powiedział Cormier. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje