Udany rewanż polskiego mistrza olimpijskiego. Dopiął swego, w nagrodę zgarnął pas
W walce wieczoru gali KPS Food & Elmas Babilon MMA 55 odbywającej się w Radomiu przygotowano walkę o mistrzowski pas Babilon MMA w kategorii półciężkiej. Naprzeciw siebie stanęli Szymon Kołecki oraz Marcin Łazarz. W pierwszym pojedynku obydwu zawodników lepszy okazał się Łazarz. Po dwóch wyrównanych rundach trzecia odsłona przyniosła rozstrzygnięcie. Po kanonadzie ciosów sędzia przerwał pojedynek i poznaliśmy właściciela pasa mistrzowskiego.

Rewanżowy pojedynek Szymona Kołeckiego z Marcinem Łazarzem był największym hitem gali KPS Food & Elmas Babilon MMA 55 w Radomiu. Stawką walki był pas mistrzowski w wadze półciężkiej. Jednocześnie Kołecki miał okazję do zrewanżowania się za porażkę z 18 lipca. Wówczas w Międzyzdrojach Łazarz przerwał passę sześciu zwycięstw z rzędu Kołeckiego i rozbił mistrza olimpijskiego w podnoszeniu ciężarów z 2008 roku. Pojedynek zakończył techniczny nokaut w drugiej rundzie.
- Przeanalizowałem błędy popełnione w pierwszej walce i nie zamierzam ich ponownie popełnić, bo znam cenę. Marcin jest bardzo dobrym zawodnikiem, czeka mnie trudny bój. Nie myślę o mistrzowskim pasie, jestem skoncentrowany na pracy, którą muszę wykonać - stwierdził Szymon Kołecki przed rewanżowym pojedynkiem.
- Bóg stawia mnie przed drugą szansą. Chcę znów pokonać Szymona, a potem walczyć z Janem Błachowiczem. Jestem w gazie i zapraszam do boju. Mam chrapkę na bycie jedynką w polskim MMA przynajmniej w tej kategorii - jasno zadeklarował przed walką z Kołeckim Marcin "Bane" Łazarz.
Udany rewanż Szymona Kołeckiego. Został nowym właścicielem pasa mistrzowskiego
Walka mistrzowska została zakontraktowana na pięć rund po pięć minut każda. W pierwszej odsłonie żaden z zawodników nie miał zamiaru odsłonić się przed rywalem. Mogliśmy obserwować typowe "badanie rywala". W pewnym momencie sędziujący to starcie Piotr Jarosz wezwał obu do bardziej ofensywnej walki. W końcówce rundy Łazarz celnie trafił Kołeckiego i na chwilę go zamroczył, co mogło dać mu przewagę na kartach sędziowskich. Kilka sekund później runda się zakończyła, a Łazarz nie wykorzystał szansy na przedwczesne zakończenie pojedynku.
Kołecki unikał walki w zwarciu z Łazarzem i postawił bardziej na niskie kopnięcia. Niektóre z nich docierały do jego przeciwnika, lecz nie dawało mu to przewagi. Łazarz nie był zainteresowany zbytnim forsowaniem tempa, przez co dwie pierwsze rundy nie zachwycały intensywnością.
Przez dwie pierwsze rundy Kołecki wyraźnie wyczekiwał momentu, w którym mógłby naruszyć umiejętnie broniącego się Łazarza. Taka szansa nadarzyła się w trzeciej rundzie. Po kolejnych celnych ciosach mistrza olimpijskiego "Bane" padł na matę, a Kołecki nie mógł zmarnować takiej szansy. Kanonada ciosów w parterze spowodowała, że sędzia Jarosz przerwał pojedynek. Szymon Kołecki po technicznym nokaucie w trzeciej rundzie został mistrzem Babilon MMA w kategorii półciężkiej.















