Trener oskarża UFC i dyskredytuje Polaka: Gamrot nie może, polityka pomoże
Z wynikiem ostatniej walki Mateusza Gamrota z Armanem Carukjanem nie może się pogodzić trener rosyjsko-ormiańskiego zawodnika. Siergiej Torosjan sugeruje, że wpływ na decyzję sędziów UFC o przyznaniu zwycięstwa Polakowi miała polityka.

Mateusz Gamrot wygrał na punkty z Armanem Tsarukyanem w walce wieczoru gali UFC Vegas 57. Werdykt wydali sędziowie, wedle których trzy ostatnie rundy padły łupem Polaka. Bój ten był według wielu obserwatorów bardzo wyrównany.
Mateusz Gamrot - Arman Carukjan. Polak zwyciężył na UFC Vegas 57
Carukjan nie czuł się pokonany i zdanie swoje wyraził w kilku wywiadach. Rosyjskie media pisały o tym, że wielu znanych ekspertów także uważało, że to Gamrot minimalnie przegrał.
O krok dalej poszedł trener rywala Polaka. Siergiej Torosjan sugeruje, że wpływ na decyzję sędziów UFC o przyznaniu zwycięstwa Polakowi miała polityka. Na swoim Instagramowym koncie zamieścił wpis "Gamrot nie może, polityka pomoże!".
Dodatkowo opiekun fightera urodzonego w Gruzji wypowiedział się w podobnym tonie dla "Sport-Express", gdzie potwierdził swoje zarzuty wobec UFC. "Teraz na całym świecie Rosja jest krajem, na który krzywo się patrzy. Uważam, że ten aspekt wpłynął na decyzję" - powiedział.








