To zadecydowało o losach Chalidowa. Szczerze o zakończeniu kariery. "Moja kolej"
Od ostatniej walki Mameda Chalidowa minął już ponad rok, ale fani legendy polskiego MMA doczekają się w końcu kolejnego starcia z jego udziałem. W najbliższą sobotę 18 kwietnia Chalidow zawalczy z Pawłem Pawlakiek o pas mistrzowski KSW w wadze średniej i pojedynek ten budzi duże emocje. Doświadczony zawodnik przyznał jednak, że rozważał zakończenie kariery i pojawiły się w jego głowie myśli o sportowej emeryturze, ale wyjawił także, co zadecydowało o kontynuowaniu przygody z MMA.

Wiele czasu upłynęło od chwili, gdy Mamed Chalidow po raz ostatni mógł tytułować się mistrzem KSW. W grudniu 2021 roku stracił tytuł czempiona wagi średniej po tym, jak przegrał z Roberto Soldiciem. Wydawało się, że doświadczonemu zawodnikowi nie będzie już dane zawalczyć o prym, w którejś z kategorii wagowych, ale po upływie niespełna pięciu lat od porażki z Chorwatem, Chalidow znów stanie przed ogromną szansą.
Podczas sobotniej gali KSW 117 legenda polskiego MMA skrzyżuje rękawice z Pawłem Pawlakiem. Na szali tego pojedynku będzie pas mistrzowski w kategorii średniej. Dla Chalidowa będzie to kolejne duże wyzwanie w karierze, bo "Plastinho" nie przegrał jeszcze w KSW i na pewno będzie chciał przedłużyć tę passę. Chalidow wie jednak, jak radzić sobie z niepokonanymi zawodnikami, co udowodnił na gali XTB KSW 100.
Chalidow wprost o zakończeniu kariery. Rozważał zejście ze sceny
Zmierzył się wówczas z Adrianem Bartosińskim, który do momentu pojedynku z Chalidowem właśnie nie przegrał żadnego starcia. Jednak 45-latek znalazł sposób na młodszego rywala i wygrał przez poddanie. Jak się okazuje, po tej walce legendarny zawodnik miał myśli, czy nie powinien zakończyć kariery, co przyznał w rozmowie z Arturem Mazurem w programie "Klatka po klatce".
- To prawda, tak było. Poczułem, że stoczyłem kolejną dobrą walkę, chciałem coś sobie udowodnić. Gdy dowiedziałem się, że nie będę walczył z Pawlakiem, ale z Bartosińskim, to odpaliłem się i pomyślałem, że to super walka i biorę to. Mega zmotywowany wyszedłem do tego starcia - przyznał zawodnik KSW. - Gdzieś tam w głowie po tej walce miałem, że może jednak... Że ile razy można sobie coś udowadniać? Powiedziałem, że "dobra, może... Może" - przyznał Chalidow.
Dlaczego zdecydował o kontynuowaniu kariery? - Miałem nadzieję, że Piotr Kuberski i Pawlak zawalczą ze sobą (o regularny pas mistrza kategorii średniej - przyp.red.). Tak się nie stało. Dużo zależało od mojego nastroju, humoru i chęci powrotu. I jak zobaczyłem, że nie zawalczyli, powiedziałem "dobra, to jest moja kolej". Dopóki mam chęć i motywację, to chcę spróbować zawalczyć z Pawlakiem - wyjawił były i być może przyszły mistrz KSW. I jak sam przyznał, o kontynuowaniu kariery zadecydowało również to, że walczy "bo po prostu mu się chce".
















