To byłaby hitowa walka Polaka za oceanem. Już się zgodził. Oto odpowiedź
Kiepskie wieści otrzymali polscy kibice sportów walki w minioną sobotę. Z głośnego rewanżu z Bogdanem Guskovem wypadł Jan Błachowicz, który nabawił się urazu podczas końcowej fazy przygotowań. UFC od razu zabrało się za ratowanie zestawienia. Propozycję wystąpienia za oceanem otrzymał świetnie radzący sobie pod egidą amerykańskiego giganta Iwo Baraniewski. Nasz rodak zgodził się, o czym poinformował w specjalnym nagraniu. Odpowiedź ze strony potencjalnego rywala nadeszła równie szybko.

Jan Błachowicz już prawie cztery lata czeka na kolejne zwycięstwo w UFC. I ten stan rzeczy prędko nie ulegnie zmianie. Polak miał szansę na sukces za kilka tygodni, ponieważ znów zestawiono go z Bogdanem Guskovem. Obaj panowie skrzyżowali rękawice pod koniec zeszłego roku. Sędziowie orzekli wtedy remis, więc błyskawiczny rewanż był wręcz wskazany. Niestety nie dojdzie do niego w maju z powodu urazu Cieszynianina.
"Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścięli. Za tydzień miałem być już w Stanach, a jednak plany musiały ulec zmianie. Wk*******e maksymalne. Sparing, ostatnia runda, niefortunna pozycja i kopnięcie w kolano. Poszła łąkotka. Plan i cel były jasne, dlatego rozczarowanie jest ogromne. To nie koniec! Już działam, żeby jak najszybciej wrócić. Wrócić i skończyć na moich zasadach" - ogłosił doświadczony fighter na Instagramie.
Polscy kibice załamani byli przez chwilę, ponieważ smutek od razu zastąpiła ogromna ekscytacja. A wszystko z powodu decyzji UFC. Federacja zaproponowała wejście na zastępstwo Iwo Baraniewskiemu. Warszawianin robi prawdziwą furorę za oceanem. Dwa jego pojedynki dla amerykańskiego giganta nie wychodziły poza pierwszą rundę. Całkiem możliwe, że podobny scenariusz wydarzyłby się w przyszłym miesiącu.
Iwo Baraniewski nie zawalczy z Bogdanem Guskovem. Uzbek chce innego rywala
27-latek nie zastanawiał się długo, bo dziś poinformował o przyjęciu warunków. Od razu pojawiło się jedno "ale". "Siemanko. Wiem, że z niecierpliwością czekacie na to czy będę się bił za Janka czy nie będę. Chciałbym już wam powiedzieć na czym stanęło. Przeanalizowaliśmy ze sztabem tę propozycję. Zaakceptowaliśmy ją, ale niestety trafiła do nas odpowiedź zwrotna, że Bogdan nie zgodził się na walkę. Zostaje więc 6 czerwca i Billy Elekana. Idziemy po zwycięstwo" - oznajmił w krótkim nagraniu opublikowanym na platformie X.
Z kim więc skonfrontuje się Uzbek? Za cel wziął sobie Paulo Costę. "Byłoby naprawdę fajnie się z nim zmierzyć, zwłaszcza że gadał coś o rosyjskich chłopakach. Oto więc jestem. Rosyjski chłopak. Wychowany w Uzbekistanie. Gotowy dzielić z nim oktagon w dowolnym terminie" - przyznał, cytowany przez portal "lowking.pl".







![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)




