To była największa wypłata w historii KSW. Kadziewicza zamurowało, szok
Konfrontacja Sztuk Walki wciąż należy do grona największych europejskich organizacji MMA. Niedawno Martin Lewandowski oraz Maciej Kawulski odnieśli kolejny sukces, ponieważ wyprzedali kilkunastotysięczną Atlas Arenę w Łodzi. Przed tłumem kibiców zaprezentowali się między innymi Artur Szpilka czy Marcin "Różal" Różalski. Obu zawodnikom zapewne daleko jednak było do rekordowej wypłaty federacji. O jakiej konkretnie kwocie mowa? Szczegółami podzielił się jeden ze współwłaścicieli giganta.

Mijają lata, a KSW nadal cieszy się sporą popularnością w kraju nad Wisłą. Za polską organizacją choćby dwie gale na PGE Narodowym, ponadto w zakończonym kilka dni temu roku czołowi fighterzy mierzyli się we Francji czy na trzech dużych obiektach: w Gdańsku, Gliwicach oraz Łodzi. A to zapewne nie koniec sukcesów. Ciekawe wydarzenie zapowiada się w styczniu. W Radomiu wystąpią między innymi Arkadiusz Wrzosek czy Salahdine Parnasse. Dla Francuza to powrót do wydarzeń organizowanych w naszym kraju po kilku latach występów przed własną publicznością.
O odpowiednią promocję nadchodzących gal dbają współwłaściciele organizacji. Ostatnio uaktywnił się zwłaszcza Maciej Kawulski. Niedawno wywołał zresztą dosyć spore poruszenie słowami skierowanymi do FAME MMA. "Myślę, że jeszcze lepiej by było, gdybyśmy potrafili sobie pomagać - bo możemy. Możemy dać im kilka wskazówek, jako ludzie z 20-letnim doświadczeniem, jak nie popełnić błędu. (…) Wymiana doświadczeń powinna być kierunkiem, a nie próba krytyki" - wyznał na youtube'owym kanale Żurnalisty.
Miliony za walkę w KSW. Martin Lewandowski oficjalnie potwierdził
Dla sympatyków sportów walki powyższe słowa były szokiem, bo Martin Lewandowski miał w przeszłości zupełnie inne podejście do freakfightowej federacji. Jeżeli już mowa o 50-latku, to on także wywołał dosyć spory szum wokół organizacji. Tym razem głównym tematem stały się pieniądze. W studiu Przeglądu Sportowego Onet Łukasz Kadziewicz zadał biznesmenowi pytanie dotyczące rekordowej wypłaty KSW za jedną walkę. I otrzymał konkretną odpowiedź. "Cztery miliony" - wypalił szef organizacji.
Prowadzącego aż zamurowało. Były siatkarz przez dłuższą chwilę nie potrafił wydusić z siebie choćby jednego słowa. "Jest gość, który wszedł do ringu. Zszedł albo został zniesiony, a ty mu zrobiłeś fakturę VAT z sześcioma zerami?" - dopytywał się. "Tak" - z dumą odparł Martin Lewandowski, zaznaczając, że mowa o kwocie netto. "W takim panie jesteśmy kryzysie" - dodał ironicznie. "Powiem ci, że to jest rzecz z ostatnich dwóch lat" - skwitował.













