Reklama

Reklama

Tajemnicza mikstura Artura Szpilki. To dzięki niej znokautował Ukraińca?

Wygrana Artura Szpilki nad Siergiejem Radczenką sprawiła, że o "Szpili" znów zrobiło się bardzo głośno. Sportowiec sumiennie wziął się do pracy przed debiutem w klatce KSW, a teraz okazuje się, że rezerw poszukiwał także w składzie tajemniczej mikstury, po którą sięgał od wielu tygodni.

Szpilka w pojedynku z Radczenką udowodnił sobie, że ciągle może snuć plany na sportową karierę.

Duże cele w boksie już są poza zasięgiem 33-latka, ale w MMA niewykluczone, że z zawodnikami na swoim poziomie stoczy kilka emocjonujących starć.

Artur Szpilka i jego tajemnicza mikstura

Debiut z Ukraińcem "Szpila" zakończył efektownym zwycięstwem w drugiej rundzie przez techniczny nokaut, gdy rywal się poddał pod naporem Polaka.

Szpilka zapewniał, że jak zwykle bardzo serio, na sto procent, podszedł do przygotowań. Świadczą o tym także słowa Tomasza Miękiny, trenera od przygotowania motorycznego, który w rozmowie ze sport.se.pl uchylił rąbka tajemnicy na temat magicznej mikstury, po którą codziennie rano sięgał "Szpila".

Reklama

- Najważniejsze jest to, co dostarczymy organizmowi z rana na czczo. Ja stosuję takie metody od kilku lat i naprawdę przynosi to efekt. Nie jestem zwolennikiem suplementacji z aptek, wolę naturalne składniki. Przez sześć tygodni Artur przechodził kurację na drożdżach, tych miksturach był też np. miód, imbir, jakiś napój kokosowy lub migdałowy, kurkuma, pieprz cayenne i chlorella - powiedział Miękina, podsumowując swoją wypowiedź stwierdzeniem, że forma jego podopiecznego rosła jak na drożdżach.

Kibice już spekulują, z kim Szpilka mógłby stoczyć kolejną walkę. Na giełdzie nazwisk przewija się m.in. Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, który lada moment wyjdzie na wolność. Obaj sportowcy nie pałają do siebie sympatią, więc w ich walce emocji z pewnością nie zabraknie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL