Szef KSW wyłożył karty na stół ws. Chalidowa. Padło niespodziewane wyznanie
Mamed Chalidow po latach występów pod egidą KSW zyskał w Polsce status legendy MMA. Jego związek z zarządem federacji nie kończy się jednak tylko na stopie zawodowej. Polak czeczeńskiego pochodzenia naprawdę długo przyjaźni się już z jednym ze swoich szefów, Maciejem Kawulskim. Przy okazji ostatniej gali ten drugi zdecydował się nawet na wymowne wyznanie względem zawodnika. Jego słowa mogą zaskoczyć.

Na samą myśl o KSW jednym z pierwszych nazwisk, które przychodzą do głowy, jest to należące do Mameda Chalidowa. Zawodnik czeczeńskiego pochodzenia stoczył w organizacji 30 pojedynków i to właśnie w niej święcił największe sukcesy w całej karierze - był mistrzem wagi półciężkiej i średniej.
Obecność Chalidowa w szeregach Konfrontacji Sztuk Walki w znaczący sposób przyczyniła się także do biznesowego sukcesu marki, za której utworzenie odpowiadają Maciej Kawulski oraz Martin Lewandowski. Nic więc dziwnego, że po latach wspólnych działań relacje między zawodnikiem a szefostwem uległy zmianie i dziś na próżno szukać w nich jedynie aspektów zawodowych. Łączy ich prawdziwa przyjaźń.
- Mamed jest ewenementem. Tak jak w ringu, tak i w życiu jest nieprzewidywalnym zwierzakiem. To jest trudna przyjaźń. Mamed jest Czeczenem myślącym sercem i czasem ciężko się z nim dogadać. W Polsce trudno znaleźć kogoś o podobnym myśleniu, ale ja go za to kocham i szanuję. To bardzo honorowa i lojalna postawa - opisywał ją Kawulski w rozmowie z Łukaszem Kadziewiczem z Przeglądu Sportowego Onet w 2022 r.
Radość Polki w Londynie. Jest ćwierćfinał Wimbledonu. Amerykanka pokonana
Współwłaściciel KSW zabrał głos ws. Chalidowa. Postawił sprawę jasno
Wiele wskazuje na to, że z upływem lat nic w tej kwestii nie uległo zmianie. Przy okazji ostatniej gali XTB KSW 119 Kawulski ponownie wypowiedział się o Chalidowie. Tym razem chodziło o porównywanie do niego nowej gwiazdy federacji Adama Masaeva. Mężczyzna nie krył się z tym, że nawet on sam chciałby być jak Mamed.
- Każdy może być kim chce. Nawet ja chciałbym być Mamedem. Całe życie chciałem być jak Mamed. Włosy, ubiór, wszystko. Ale zapomniałem o najważniejszym - trzeba trenować - powiedział szef KSW w materiale zza kulis gali opublikowanym na kanale YouTube federacji.
Kawulski z dozą humoru zapewnił w swojej wypowiedzi, że szukał różnych sposobów na upodobnienie się do Chalidowa. Ostatecznie zapomniał on jednak o najważniejszym, czyli treningu.
Na ten moment nie wiadomo, jaka dokładnie przyszłość czeka Chalidowa w KSW. Zawodnik po ostatniej przegranej w walce o pas z Pawłem Pawlakiem był blisko podjęcia decyzji o zakończeniu kariery, ale finalnie odwlekł ją w czasie. Niewykluczone zatem, że fani zobaczyli go jeszcze w oktagonie.









![To on błysnął w meczu Polaków. Tak punktował Bartłomiej Bołądź [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N21UMBN9D25NS-C401.webp)


