Sensacyjne wieści o hitowej walce, Murański powiedział za dużo. Najman już trenuje
Jacek Murański oficjalnie zawalczy na FAME MMA 31 w Koszalinie już 9 maja. Gwiazdor freak fightów w jednym z wywiadów zdradził jednak, że jego pojedynek z Jarosławem "Koziołkiem" Koziełem nie jest jedynym, w którym weźmie udział w najbliższym czasie. W czerwcu odbędzie się Prime MMA 17, a popularny "Muran" nie kryje się z tym, że poznał już kolejnego rywala. Wiele wskazuje na jego głośny rewanż z... Marcinem Najmanem.

Jacek Murański jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych zawodników w polskim świecie freak fightów. Jego głośne konflikty z rywalami od lat przyciągają mnóstwo fanów, a organizacje często budują całą kartę walk wokół jego osoby.
Ostatnie starcie "Murana" odbyło się w kwietniu, a podejmował on wówczas Pawła "Popka" Mikołajuwa w walce wieczoru na Prime MMA 16. Zwycięstwo co prawda padło łupem tego drugiego, ale Murański wcale nie musiał długo czekać na kolejny występ w klatce. Kilka dni temu faktem stał się jego powrót do FAME MMA i walka z Jarosławem "Koziołkiem" Koziełem na majowej gali w Koszalinie.
Głośny powrót Najmana coraz bliżej? Murański nie mógł tego dłużej ukrywać
Wiele wskazuje na to, że rywalizacja z "Koziołkiem" nie będzie jedyną, w której "Muran" weźmie udział w najbliższym czasie. Zawodnik w trakcie rozmowy z serwisem "MMA.pl" zapowiedział swój występ na czerwcowej gali Prime MMA 17 w Częstochowie. Z jego ust padła także pewna wskazówka dotycząca przyszłego rywala. Może nim zostać nie kto inny, jak... Marcin Najman.
Tak, w czerwcu. Rywal jest, bywa mocny, jak wychodzi zmotywowany, to bywa mocny. Jest lekceważony, ale bywa mocny i na taką wersję rywala liczę, że wyjdzie zmotywowany, tym bardziej że będzie bił się na swoich śmieciach, w swoim królestwie. Najbardziej konfliktowy [pojedynek] w historii polskich freak fightów
Fani nie mają więc złudzeń i wieszczą głośny rewanż pomiędzy legendarnymi zawodnikami. Warto odnotować, że gala Prime MMA 17 odbędzie się w rodzinnym mieście Najmana, co doskonale wpisuje się w słowa Murańskiego o walce rywala "na swoich śmieciach" oraz w "swoim królestwie". Na dodatek były bokser w ostatnim czasie wznowił treningi oraz tytułuje się w świecie freak fightów mianem "Cesarza".
Na ten moment Prime MMA nie odniosło się w żaden sposób do deklaracji Murańskiego. Niewykluczone, że w najbliższym czasie organizacja zdradzi jednak więcej szczegółów nadchodzącej gali. Czy zobaczymy na niej pojedynek dwóch wspomnianych zawodników? Przekonamy się o tym już za kilka tygodni.











