Schreiber zmierzyła się z mężczyzną. W ruch poszły pięści, niebywały finał walki
Marianna Schreiber znów przesunęła granice freak fightów. Podczas programu PRIME MMA poprzedzającego kolejną galę celebrytka stoczyła pierwszą w swojej karierze walkę z mężczyzną i wygrała ją w efektownym stylu. Nagraniem z pojedynku pochwaliła się za pośrednictwem mediów społecznościowych i nadała wymowny komunikat.

Marianna Schreiber od kilku lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskim show-biznesie. Dała się poznać jako osoba bezkompromisowa, chętnie zabierająca głos w sprawach publicznych i regularnie wzbudzająca emocje swoimi decyzjami oraz wypowiedziami.
Fanom sportu Marianna Schreiber szczególnie zapadła w pamięć w 2023 roku, gdy zadebiutowała jako zawodniczka freak fightów na jednej z gal organizowanych przez CLOUT MMA. Jej wejście do tej formuły walk było szeroko komentowane, a każda kolejna zapowiedź występu wywoływała falę dyskusji. Od samego początku było jasne, że nie zamierza być jedynie "widowiskowym dodatkiem" do karty walk, lecz chce realnie rywalizować i budować swoją pozycję w tym świecie.
Kontrowersje nie omijają jej do dziś. Głośno jest zarówno o jej burzliwym życiu miłosnym, które regularnie trafia na nagłówki portali, jak i o kolejnych walkach oraz medialnych sporach. Schreiber konsekwentnie buduje wizerunek osoby walczącej - dosłownie i w przenośni - z krytyką, stereotypami i internetowym hejtem.
Marianna Schreiber w starciu z Markiem Jówko
Najwięcej emocji wzbudził jednak jej ostatni występ w programie PRIME MMA, gdzie stoczyła pierwszą w swojej karierze... walkę z mężczyzną. Jej rywalem był Marek Jówko, znany w sieci jako "najgorszy polski dziennikarz", streamer i prowadzący kanał "Loża Szyderców", który wcześniej zaliczył bardzo krótki i nieudany debiut we freak fightach. Starcie z Marianną Schreiber zakończyło się dla niego sromotną porażką.
Choć pojawiały się głosy podważające równość warunków, faktem jest, że Schreiber wygrała czysto, posyłając przeciwnika na deski i wygrywając przez knockdown, dosłownie wypychając go ze "strefy młócki".Po walce zawodniczka nie kryła satysfakcji. "Od dziś wszyscy obrażający mnie mężczyźni nie mają do mnie podjazdu. Walczę!" - napisała na Instagramie.











