Rywale dogadali się sami. Nietypowy zakład w MMA
W sobotę, Damian Janikowski wystąpi na gali freakowej. Zmierzy się jednak w pojedynku sportowym z Mateuszem Kubiszynem. Obaj zawodnicy bardzo się szanują, a nawet pół żartem, pół serio, założyli się o jedną rzecz dotyczącą pojedynku.

W sobotę odbędzie się gala High League 5. Dojdzie tam do walki Damiana Janikowskiego z Mateuszem Kubiszynem.
"Don Diego" to świetny stójkowicz, walczył w boksie, kickboxingu oraz na gołe pięści w organizacji GROMDA. Od niedawna bije się w MMA, na galach freak fightowych.
Faworytem pojedynku jest jednak Janikowski, który zdobył brązowy medal w zapasach na igrzyskach w Londynie w 2012 roku, a od kilku lat walczy w KSW. Tym razem zdecydował się na występ we freakowej federacji.
Zakład o... obalenie. Janikowski więcej ryzykuje
Janikowski, jako były zapaśnik, bardzo dobrze radzi sobie z obalaniem i parterem. Kubiszyn, przynajmniej w teorii, powinien być dużo słabszy w tych elementach. Aby dodać kolorytu swojej rywalizacji, zawodnicy zdecydowali się na nietypowy zakład.
- Jak ja obalę Kubiszyna, to on daje mi stówkę, a jak on obali mnie to daję mu tysiaka - przyznał Janikowski.
Zawodnik KSW dużo więc ryzykuje. Jeśli nie chce stracić 1000 zł, nie może dać się obalić. Znacznie mniej na szali położył Kubiszyn, bo jeśli on zostanie przewrócony, to będzie płacił 100 zł. Obaj jednak zgodzili się na takie warunki.







