Rywal Gamrota odebrał pilny telefon. Naprawdę powiedział to o Polaku. "Zacznie oddawać"
Wszyscy Polacy czekają na kolejną walkę Mateusza Gamrota. Najbliższy pojedynek popularny "Gamer" stoczy już 11 kwietnia na gali UFC 327 w Miami. Rywalem polskiego zawodnika będzie Esteban Ribovics. Argentyńczyk w jednym z ostatnich wywiadów skomentował głośne zestawienie z 35-latkiem słowami, których nikt się po nim nie spodziewał. Naprawdę konkretnie.

Mateusz Gamrot po aktualizacji rankingu wagi lekkiej UFC spadł w nim o jedną lokatę i zajmuje aktualnie 8. miejsce. Polak zamienił się w klasyfikacji najlepszych zawodników z Danem Hookerem, z którym mierzył się blisko dwa lata temu. Zwycięstwo padło wówczas łupem Nowozelandczyka.
Popularny "Gamer" już niedługo będzie miał jednak okazję poprawić swój wynik. Podczas gali UFC 327 w Miami zmierzy się z niesklasyfikowanym obecnie w rankingu Top 15 Estebanem Ribovicsem. Co ciekawe, obaj panowie na co dzień trenują na Florydzie, ale w konkurencyjnych klubach. Gamrot jest zawodnikiem American Top Team, a Argentyńczyk reprezentuje barwy Kill Cliff.
Nagłe wyznanie Argentyńczyka, zawalczy z Gamrotem na UFC. Polscy fani będą w szoku
Ribovics kilka dni temu w rozmowie na hiszpańskojęzycznym kanale "Overdogs" zdecydował się skomentować swoje zestawienie z Gamrotem. Argentyńczyk opowiedział o tym, w jaki sposób dowiedział się o propozycji oraz nie ukrywał swojego zachwytu nad walką z zawodnikiem z absolutnej czołówki rankingu wagi lekkiej.
- Nagle zadzwonił mój menadżer i zapytał: "Chciałbyś się bić z czołówką?" Odpowiedziałem, że oczywiście. Bierzemy to. Jestem gotowy i przygotowany. To są właśnie walki, które trzeba brać. To walka z gościem, który bił się ze wszystkimi. Pokonał Tsarukyana. Bił się z Hookerem i dał jedną z najlepszych walk. Walczył po prostu ze wszystkimi. Jestem dumny, że dotarłem do takiej walki. Ciężka praca popłaca. I myślę, że to właśnie tutaj widzimy. Rzeczy, na które czekaliśmy, w końcu się pojawiły - powiedział.
Chociaż Argentyńczyk znajduje się poza rankingiem TOP 15, upatruje pewnych szans w starciu z 35-latkiem. W rozmowie przedstawił nawet wstępny zarys ich walki. Nie boi się rywalizacji w stójce ani parterze.
- Zawodnik, który narzuca wyższe tempo walki, trochę dzięki temu ją kontroluje. Nie widziałem jednak, aby dobrze kontrolował walkę w parterze. Tak, dobrze obala i ma mocną kondycję. Myślę, że jeśli mnie obali, to mogę to wykorzystać w parterze. Oczywiście, jeśli sytuacja będzie tego wymagała, to będę wracał na nogi. A w stójce trafię. I wiem, że jak trafię, to odczuje to i zacznie oddawać pole. Zapamiętajcie to - powiedział.
Gamrot, mimo odważnych deklaracji swojego rywala, jest zdecydowanym faworytem kwietniowej walki. W przypadku potencjalnej przegranej Polak utrudniłby swoją sytuację i niewykluczone, że w dłuższej perspektywie ponownie spadłby w zestawieniu najlepszych zawodników wagi lekkiej UFC.













