Pomimo tego, że obecnie relacje Mariusza Pudzianowskiego z federacją KSW nie są najlepsze, a kolejne spotkania Martina Lewandowskiego z "Dominatorem" nie przynoszą przełomu w sprawie, to nie można odmówić byłemu strongmanowi, że jest jedną z największych ikon organizacji.
To ze względu na swoje dokonania, "Pudzian" w ostatnich walkach mógł sprawdzić się z czołowymi postaciami KSW - Michałem Materlą, Mamedem Chalidowem i Arturem Szpilką. Pierwsze ze starć przyniosło sesacyjne rozwiązanie, bowiem już w pierwszej rundzie Pudzianowski znokautował Materlę, którego do dziś boli ta porażka.
Materla usłyszał nazwisko Pudzianowskiego i wypalił. "Największa skaza". Bez wahania
Szczecinianin, który teraz zmierzy się z Dawidem "Crazy" Załęckim na gali FAME 27, wziął udział w szczerej rozmowie z Maciejem Turskim. Nie zabrakło tam również tematu walki z Pudzianowskim, a "Cipao" nie owijał w bawełnę, mówiąc, że jest to dla niego bolesna porażka.
Prowadzący przeprowadził z Materlą serię pytań TAK/NIE i błyskawicznie pojawiło się nazwisko byłego strongmana. - Pudzian? Największa skaza w mojej karierze - rzucił do Materli. - Tak - odpowiedział błyskawicznie.
Tuż po nim pojawiło się pytanie o to, czy nadal chciałby doprowadzić do rewanżu z "Pudzianem". - W teorii tak, ale jak mówię, nie wiem, czy to się kiedyś jeszcze wydarzy... Ale tak - dodał.
Materla zdaje sobie jednak sprawę z tego, że sam jest sobie winny tego, że wyszedł z oktagonu jako przegrany. W czasie, kiedy wszyscy zakładali, że będzie chciał sprowadzać Pudzianowskiego, ten poszedł z nim na wymianę w stójce, która jest mocną stroną "Dominatora".
Cierpię z tego powodu... Mariusz był tego dnia lepszy. Ja na ostatniej prostej babola popełniłem i wykorzystał swoją szansę. Niepotrzebnie chciałem mu utrzeć nosa w kategorii, w której miał największą szansę wygrać. Zagrałem w tę ruletkę i przegrałem. Tyle...
Wygrana z Materlą przy okazji była ostatnim zwycięstwem Pudzianowskiego w jego karierze. Później miał okazję mierzyć się z Mamedem Chalidowem, Arturem Szpilką i Eddim Hallem. Wszystkie starcia przegrał przed czasem.














