Pudzianowski już nie wytrzymał. Ogłosił, co dalej z karierą. "Tak informacyjnie"
Od porażki Mariusz Pudzianowskiego z Eddim Hallem na gali XTB KSW 105 minęły już ponad trzy miesiące i fani byłego strongmana zastanawiają się, co dalej z jego kariera? "Pudzian" doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak dużo emocji wzbudza jego osoba oraz ewentualna, kolejna walka i postanowił zabrać głos w tej sprawie. Odpowiadając na pytania internautów, postanowił ujawnić, że jest cały czas w treningu - jak zawsze i jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

Po tym, jak Mariusz Pudzianowski przegrał z Eddim Hallem, w zaskakujący dla siebie sposób - już po zaledwie trzydziestu sekundach, na byłego siłacza spadła fala krytyki, a jego dalsza współpraca z federacją KSW wydaje się być mało prawdopodobna, o czym niedawno powiedział więcej jeden z szefów organizacji, Martin Lewandowski.
Mariusz Pudzianowski nie zabierał jednak głosu w tej sprawie, chociaż w mediach społecznościowych był nadal bardzo aktywny - chwalił się przede wszystkim tym, jak wygląda jego codzienna rutyna oraz co dzieje się w jego sadzie. Teraz jednak postanowił przerwać milczenie.
Trzy miesiące od porażki z Hallem i Pudzianowski przerwał milczenie. To jeszcze nie koniec
Dość niespodziewanie, bo stojąc pomiędzy czereśniami w swoim sadzie, nagle zaczął odpowiadać na Instagram Stories na pojawiające się nieustannie pytania, co dalej z jego karierą? Jak się okazuje, "Pudzian" jeszcze ma w sobie dużo siły, aby kontynuować przygodę ze sportem.
- Sporo ostatnio pojawiło się pytań i komentarzy "Mariusz, co dalej ze sportem i co dalej z karierą Twoją w MMA?". Widzę, że niektórzy "znawcy" lepiej znają odpowiedź ode mnie... Spokojnie - pracy mi nie brakuje. A sportem, tak jak bawiłem się, tak bawię się dalej. Kończę pracę o 19:30 - kończymy, przerwa i trening trzeba zrobić 1,5-2 godzinki - zaczął dość kąśliwie, odpowiadając na komentarze tych, którzy wieszczą jego koniec w MMA.
W dalszej części swojego monologu postanowił wyłożyć kawę na ławę i wprost powiedział, że nie ma zamiaru kończyć swojej kariery, jednak w dalszym ciągu nie zdecydował się także na związanie z żadną organizacją.
Więc jeszcze rękawic na kołku - tak informacyjnie - nie zawiesiłem. Jeszcze nic nie wiadomo, więc spokojnie. Ja jeszcze ostatniego słowa nie powiedziałem, a jeszcze mi się chce. Codziennie sala, trening
Chętnych na ewentualną walkę z Mariuszem Pudzianowskim oczywiście nie brakuje, a w ostatnim czasie swoją gotowość do pojedynku zgłosił Kasjusz "Don Kasjo" Życiński, który zaproponował pojedynek w boksie, w małych rękawicach.
"Dominator" już długo czeka na swoją kolejną wygraną w karierze. Po raz ostatni jego ręka powędrowała do góry w maju 2022 roku, kiedy to pokonał Michała Materlę. Od tamtej pory wchodził do klatki trzykrotnie i trzy razy opuszczał ją jako pokonany - z Mamedem Chalidowem, Arturem Szpilką oraz Eddim Hallem.









