Polski zawodnik UFC wprost o potencjalny rywalu. "Wygrała polityka i medialność"
Polscy kibice czekają na tę walkę. Mateusz Gamrot w wywiadzie dla "InTheCage" nie gryzł się w język i wypowiedział się na temat ostatniej przegranej Paddy'ego Pimbletta z Justinem Gaethje. - Sprowadzono go na ziemię - podsumował 35-latek. Nie zabrakło również wątku następnej walki Polaka w UFC. To właśnie w Angliku widzi on potencjalnego rywala. Padły naprawdę konkretne słowa w kierunku gwiazdy.

Mateusz Gamrot zajmuje aktualnie 7. miejsce w rankingu wagi lekkiej mężczyzn w UFC. Zawodnik przez pięć lat stoczył w organizacji aż 12 pojedynków, osiem razy notował zwycięstwo, a czterokrotnie musiał uznać wyższość rywali. Ostatnie starcie Polaka miało miejsce w październiku 2025 r., kiedy na chwilę przed galą zastąpił Rafaela Fizieva (9.) w walce wieczoru i zawalczył w niej z legendarnym Charlesem Oliveirą (3.) w Rio de Janeiro.
Od pewnego czasu wiele mówi się natomiast o starciu polskiego "Gamera" z gwiazdą UFC - Paddym Pimbletem (5.). Panowie kilkukrotnie zaczepiali się w mediach, a już wkrótce mogą mieć okazję wymienić się uprzejmościami, także w oktagonie.
Gamrot wskazał potencjalnego rywala, to gwiazda UFC. "Mógłbym zweryfikować jego luki"
Mateusz Gamrot podczas wywiadu z "InTheCage" nie mógł się powstrzymać i zdecydował się na wbicie kolejnej szpilki Anglikowi po przegranej Pimbletta z Gaethje. Polak wskazał, że UFC chciało zrobić z niego mistrza, a Paddy nie sprostał zadaniu i został skutecznie sprowadzony na ziemię przez swojego amerykańskiego rywala.
- Polityka, medialność, sprzedaż biletów wygrała. Chcieli zaciągnąć Paddy'ego, żeby był mistrzem, na szczęście czy nieszczęście, Gaethje popsuł te plany. Myślę, że teraz sprowadzono go na ziemię i będzie bardziej dostępny dla innych zawodników, żeby z nim zawalczyć, żeby pokazać, gdzie jest jego miejsce. Jeśli pytasz o aspekt techniczny, nie był on najwyższych lotów. Hooker idealnie to skwitował, że wyglądał jak skacząca żyrafa z rękami na brzuchu i nie wiedział, jak się odnaleźć - powiedział "Gamer".
Następnie Polak zdecydował się na jasną deklarację dotyczącą jego potencjalnej walki z Pimblettem. Gamrot nie ma złudzeń, że byłby on w stanie skutecznie zweryfikować wszystkie luki Anglika. 35-latek mówi wprost o tym, że pojedynek zachwyciłby fanów, ale Paddy mógłby go bardzo żałować.
- Myślę, że świetnie byłoby, gdybym dostał okazję na walkę z nim, bo raz, że dla mnie byłaby to świetna walka, a niekoniecznie dla niego. Myślę, że wtedy mógłbym zweryfikować jego wszystkie luki - dodał.
Pimblett po przegraniu pierwszej walki w UFC i przerwaniu passy siedmiu zwycięstw w jej szeregach na nowo będzie musiał rozpocząć mistrzowski rajd i udowodnić swoją dominację w starciach z nieco słabszymi rywalami. Niewykluczone, że jednym z nich zostanie aktualna siódemka rankingu wagi lekkiej - Gamrot.












