Polak z UFC nie pozostawił złudzeń, nadchodzi kolejna walka. Jasna deklaracja
Michał Oleksiejczuk zaledwie kilka dni temu poinformował, że otrzymał "potężną" ofertę walki od UFC, a teraz z jego strony padło oficjalne stanowisko w jej sprawie. Polak ma być przekonany o chęci powrotu do oktagonu i już wkrótce parafuje kontrakt. Ma jasny cel - wejście do rankingu Top 15 kategorii średniej.

UFC od pewnego czasu rozpieszcza polskich kibiców i raz na kilka miesięcy dostarcza im walki z udziałem Biało-Czerwonych. W szeregach największej organizacji mieszanych sztuk walki na świecie walczą aktualnie tacy weterani jak m.in. Mateusz Gamrot, Jan Błachowicz, Marcin Tybura, Michał Oleksiejczuk czy Karolina Kowalkiewicz oraz nowi zawodnicy: Robert Ruchała, Jakub Wikłacz i Iwo Baraniewski.
Daty swoich następnych pojedynków od pewnego czasu znają już Gamrot, Baraniewski, Błachowicz i Ruchała, a wiele wskazuje na to, że już niedługo do tego elitarnego grona dołączy także Oleksiejczuk.
A jednak, Polak ogłasza ws. przyszłości UFC. Zero złudzeń
Michał Oleksiejczuk jest znany ze swojego dobrego kontaktu z fanami w mediach społecznościowych. To właśnie za ich pośrednictwem zawodnik często zdradza kibicom zakulisowe informacje. Kilka dni temu pisał w nich o "potężnej" propozycji walki, którą miało mu zaproponować UFC, a w środę (1 kwietnia) doczekaliśmy się konkretów z jego strony.
- Zaakceptowałem propozycję walki. Na dniach podpiszę kontrakt i szykuję się do kolejnej bitwy. HUSARIA NIGDY SIĘ NIE PODDAJE. Top 15 powoli się do nas zbliża - napisał na platformie X.
Mężczyzna hucznie zapowiada więc podpisanie kolejnego kontraktu na walkę w UFC oraz swój rychły powrót do oktagonu. Oleksiejczuk nie zdradził jednak ani miejsca, ani dokładnego terminu swojego nadchodzącego starcia. Informacji o szczegółach należy się zatem spodziewać w oficjalnych źródłach organizacji.
W sumie Oleksiejczuk od swojego debiutu w UFC w 2017 r. stoczył dla tej organizacji 18 walk, a w ponad połowie z nich - dziesięciu - odnosił zwycięstwo. Czy Polakowi uda się polepszyć swój bilans w nadchodzącej walce i zbliżyć się fo upragnionego rankingu Top 15? Przekonamy się o tym prawdopodobnie za kilka miesięcy.












