Oto plany Mateusza Gamrota. Ważne słowa dla fanów. "Nie mam już czasu"
Ostatnie cztery walki Mateusza Gamrota to przeplatanka porażek ze zwycięstwami. W pierwszym swoim pojedynku w 2026 roku przed dwoma tygodniami, kiedy to poddał Estebana Ribovicsa. Wygląda na to, że najbliższe miesiące mogą być dla Polaka intensywne. Powiedział o swoich planach w rozmowie z Polsatem Sport.

Mateusz Gamrot od sierpnia 2024 roku kolejno przegrał z Danem Hookerem, wygrał z L'udovitem Kleinem, poległ z Charlesem Oliveirą i pokonał Estebana Ribovicsa. Ostatni z pojedynków miał miejsce niemal dwa tygodnie temu - 11 kwietnia. Polak mocno odpowiedział swoim krytykom, poddając rywala zapięciem trójkąta.
- Dwa razy pokazałem, jaka jest różnica pomiędzy mną, a zawodnikami spoza rankingu. Chcę teraz najlepszych skurczybyków. Słyszałem, że Diego Lopes chce zmienić dywizję, Peter Yan? Zapraszam wszystkich do walki! - krzyczał jeszcze z oktagonu (patrz zdjęcie główne tego artykułu).
Teraz analitycznie, już na chłodno opowiedział o tamtym pojedynku. - Wyobrażenia o mojej walce w stójce miałem odrobinę inne, ale wiedziałem, że to właśnie tam Ribovics będzie upatrywał swoich szans. Wszyscy mi powtarzali: "walcz swoje, nie wdawaj się z nim w wymiany", i miałem to z tyłu głowy. Moja praca na nogach i kontrola dystansu wyglądały dobrze, a sprowadzenia do parteru wychodziły mi już zupełnie naturalnie. W oktagonie to mój organizm decyduje i daje sygnał, kiedy obalić rywala - podkreślił w rozmowie z Pawłem Wyrobkiem z Polsatu Sport.

Mateusz Gamrot przyspiesza. Mówi o pracowitym 2026 roku
Po sposobie ostatniej wygranej powiało optymizmem. Amerykańscy eksperci byli zachwyceni jego umiejętnościami zapaśniczymi. 35-latek zaznaczył, że ma je tak opanowane, że ciało niejako automatycznie znajduje odpowiedni moment na atak w taki sposób.
Powiedział też trochę o swoich planach. Zamierza najbliższe miesiące spędzić intensywnie. W grudniu będzie obchodził 36. urodziny.
Jestem w takim wieku, że nie mam już czasu na czekanie. Zapowiada się pracowity rok i nie zamierzam się rozluźniać. Wróciłem już na salę treningową, a niedługo zaczynam przygotowania motoryczne. Warto być cały czas w formie, bo mogą trafić się bardzo ciekawe walki, brane nawet w zastępstwie. Sam się zastanawiam, czy nie polecieć jeszcze w czerwcu do klubu American Top Team, żeby podszlifować umiejętności i być gotowym na wszystko
Gamrot obecnie ma bilans 26-4-0 (1 no contest), na co składa się m.in. 9-0 w KSW i 9-4 w UFC.













