Ogromna zmiana w życiu "Popka". Jego rywal nie pozostawił złudzeń. "Tylko czystość"
Jednym z najbardziej emocjonujących pojedynków na gali Prime MMA 16 od początku było starcie Pawła "Popka" Mikołajuwa z kontrowersyjnym Jackiem Murańskim. Panowie weszli do oktagonu skonfliktowani, a po dwóch rundach i technicznym nokaucie ze strony tego pierwszego opuścili go pozbawieni złej krwi. Chwilę po gali popularny "Muran" postanowił skomentować swoją przegraną. Nie zabrakło słów w stronę rywala, który dzięki przygotowaniom do walki zmienił swoje życie.

Paweł "Popek" Mikołajuw jest jedną z barwniejszych postaci polskiego show-biznesu. Mężczyzna ma za sobą lata kariery muzycznej, problemy z różnego rodzaju nałogami, występ w "Tańcu z Gwiazdami", a także przygodę w profesjonalnych sportach walki - cztery występy w KSW.
48-latek od pewnego czasu pojawia się także we freak fightach. W ostatnim czasie miała miejsce jego walka z prawdziwą legendą tego środowiska, Jackiem Murańskim. Panowie zmierzyli się na Prime MMA 16 w Nysie, a ich walce towarzyszyło mnóstwo emocji wynikających z prywatnego konfliktu między nimi. Ostatecznie lepszy w rywalizacji okazał się znany raper, który już w drugiej rundzie technicznym nokautem posłał "Murana" na deski.
Murański został rozbity przez "Popka", nagle zwrócił się do rywala. Piękny gest zawodnika
Kilka dni po wydarzeniu głos w sprawie swojej przegranej postanowił zabrać Murański. Zawodnik opublikował na platformie Instagram nagranie, w którym zdradził, że między nim a "Popkiem" nie ma już żadnej złej krwi. Zawodnicy ponadto mieli wymienić się także uprzejmościami w trakcie rozmowy telefonicznej.
Podzielił się tym ze mną w rozmowie prywatnej. Fajnie, że gość, który potrafił trafić Mariusza Pudzianowskiego w pierwszej fazie walki, traktuje zwycięstwo ze mną po heroicznej, dwurundowej walce jako wielki sukces i zwycięstwo
Jacek Murański nie krył również tego, że "Popek", dzięki przygotowaniom do walki z nim, zdecydował się przewartościować i prowadzić zdrowszy tryb życia. Jego zmiana ma wynikać z miłości do córki.
- To się może przełożyć na życie Pawła, na jego relację z córeczką. Na to poczucie spokoju, godności, które chciałby odzyskać i na to przekonanie, że tylko czystość, w którą wprowadził się podczas przygotowań do walki ze mną, może mu to poczucie godności i szacunek w oczach córki trwale odzyskać. Życzę im tego z całego serca, bo z Pawłem byliśmy naprawdę blisko. Tak jak wczoraj przyznał, złe podszepty złych ludzi nas poróżniły - dodał "Muran".
"Popek" już nie raz udowadniał, że przy odpowiednich przygotowaniach jest zdolny do walki na naprawdę wysokim poziomie. Niewykluczone, że to właśnie w sporcie gwiazdor ponownie odnajdzie samodyscyplinę, której brakowało mu w różnych momentach jego życia.










