Najman wyzwany na pojedynek, zwrot akcji wisi w powietrzu. "Nie znaczy nic"
Marcin Najman ogłosił sportową emeryturę, ale wygląda na to, że "Cesarz" może długo nie wytrzymać z dala od klatki. Mistrz świata i Europy w armwrestlingu Piotr Szczerba w ostrych słowach wyzwał ikonę freak-fightów na pojedynek, podważając jego sportowe osiągnięcia i wprost sugerując, że jest gotów na konfrontację z "EL Testosteronem".

Marcin Najman to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii polskich sportów walki. Przez lata próbował swoich sił w boksie, MMA oraz kick-boxingu, a szerokiej publiczności dał się poznać jako medialny "Cesarz", który potrafił przyciągać uwagę zarówno w tradycyjnych federacjach, jak i na galach freak-fightowych. Na początku kariery rywalizował m.in. w boksie zawodowym, później występował w MMA, a jego nazwisko na stałe wpisało się w krajobraz sportowo-rozrywkowy w Polsce. Choć nie osiągnął spektakularnych sukcesów mistrzowskich, umiejętnie budował swoją pozycję medialną i przez lata pozostawał jedną z ikon tego środowiska.
W ostatnim czasie Najman nie miał jednak w oktagonie tyle szczęścia, co dawniej. W samym tylko tym roku stoczył cztery pojedynki, z których aż trzy przegrał, notując zaledwie jedno zwycięstwo. Kolejne porażki sprawiły, że coraz częściej pojawiały się pytania o sens dalszej kariery. Po ostatnim występie na gali Fame MMA Marcin Najman ogłosił nawet przejście na sportową emeryturę, sugerując, że to definitywny koniec jego przygody z klatką. Wiele wskazuje jednak na to, że deklaracja ta może nie być ostateczna. "Cesarz" został bowiem wyzwany na pojedynek, a nazwisko potencjalnego rywala wzbudziło niemałe poruszenie.
Piotr Szczerba wyzywa Marcina Najmana na pojedynek
Rękawicę Najmanowi rzucił Piotr Szczerba - znakomity polski armwrestler, mistrz świata i Europy z 2025 roku w siłowaniu na rękę. W rozmowie z "Super Expressem" Szczerba postanowił w ostrych słowach zaczepić ikonę freak-fightów i jasno dał do zrozumienia, że jest gotów na konfrontację. "Cały czas się zastanawiam, jak to jest możliwe, że o wiele lżejszy, bez doświadczenia zawodnik potrafi udusić Marcina Najmana. Panie Marcinie! Jest pan świetnym biznesmenem, ale słabym sportowcem. Jeśli chciałby pan wrócić, to jestem gotowy. Pan Najman nie znaczy nic w sportach walki. Nic nie osiągnął, choć wycisnął z tej "sławy" maksimum" - powiedział w rozmowie z SE.
Wypowiedź Szczerby jest wyjątkowo bezpośrednia i nie pozostawia wątpliwości co do jego intencji. Teraz wszystko zależy od reakcji Najmana. Jeśli "Cesarz" zdecyduje się odpowiedzieć na wyzwanie, jego sportowa emerytura może zakończyć się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.










