Nagły komunikat na minuty przed galą UFC w Białym Domu. Nikt nie jest zadowolony
Historyczna gala UFC Freedom 250, zorganizowana na trawniku przed Białym Domem z okazji 80. urodzin Donalda Trumpa, napotkała ogromne problemy. Tuż przed planowanym startem wydarzenia organizatorzy wydali nagły komunikat o opóźnieniu walk z powodu ekstremalnych warunków pogodowych. Frustracja rośnie zarówno wśród tysięcy zgromadzonych kibiców, jak i włodarzy organizacji.

Zgodnie z pierwotnym planem, uderzenie w gong rozpoczynające walki miało nastąpić o godzinie 20:00 czasu wschodniego (2:00 czasu polskiego). Jednakże strefa Waszyngtonu znalazła się pod wpływem gwałtownego frontu burzowego. W związku z ostrzeżeniami przed wyładowaniami atmosferycznymi, gradem oraz wiatrem osiągającym w porywach do ponad 110 km/h, start samych pojedynków został oficjalnie przesunięty na godzinę 21:00 (3:00 czasu polskiego).
UFC wydało w mediach społecznościowych specjalny komunikat. - Aktualizacja: relacja na żywo z wydarzenia rozpocznie się o godzinie 20:00 czasu wschodniego - napisano.
Sytuacja wywołała powszechne niezadowolenie. Szef UFC, Dana White, który od lat otwarcie przyznawał, że nienawidzi organizować gal na świeżym powietrzu ze względu na nieprzewidywalność aury, jeszcze niedawno zarzekał się, że wydarzenie odbędzie się "bez względu na to, czy będzie padać, czy sypać śnieg".
Czarne chmury nad Donaldem Trumpem. Huczne urodziny mogą zostać przerwane
Z kolei kibice zgromadzeni w pobliskim parku The Ellipse, zmuszeni są czekać w deszczu i przy dusznej wilgotności powietrza. Napięta atmosfera dała o sobie znać już podczas opóźnionej z powodu burzy piątkowej konferencji prasowej pod Pomnikiem Lincolna, kiedy to przemoczony i wściekły tłum skandował wulgaryzmy pod adresem szefa UFC. Jakby tego było mało, kolejnym utrapieniem dla przebywających na zewnątrz fanów oraz samych zawodników są potężne roje komarów i meszek.
Gala jest wciąż zagrożona przerwaniem w trakcie jej trwania. Choć oktagon chroniony jest przed opadami przez potężną konstrukcję z zadaszeniem opady deszczu nie są głównym powodem do zmartwień.
Największym niebezpieczeństwem dla zgromadzonego na zewnątrz tłumu i sportowców są pioruny. Zgodnie z rygorystycznymi protokołami bezpieczeństwa wdrożonymi przez UFC, każde uderzenie pioruna w promieniu ośmiu mil (ok. 13 km) od Białego Domu automatycznie wymusi wstrzymanie całej gali na 30 minut. Zegar opóźnienia będzie resetowany z każdym kolejnym wyładowaniem w strefie zastrzeżonej, co grozi prawdziwym paraliżem czasowym wydarzenia.
Stawka niedzielnego wieczoru jest ogromna, gdyż w karcie walk znalazły się dwa głośne pojedynki mistrzowskie: o tytuł wagi lekkiej między Ilią Topurią a Justinem Gaethje oraz o tymczasowy pas wagi ciężkiej pomiędzy Alexem Pereirą a Cirylem Gane. Jednak w obliczu bezlitosnej waszyngtońskiej pogody, największym przeciwnikiem dla wszystkich zebranych pozostają obecnie siły natury.
Z Waszyngtonu, Adam Lewicki - Interia Sport








![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)

