Murański domagał się 200 tys. zł. Sąd Okręgowy wydał werdykt w głośnej sprawie
Sąd Okręgowy we Wrocławiu podjął decyzję w sprawie głośnego sporu pomiędzy Jackiem Murańskim a Łukaszem Ekiertem z kanału "Antyfakty". Popularny freak fighter blisko trzy lata temu pozwał dziennikarza o zniesławienie, domagając się od niego kwoty 200 tys. zł wpłaconej na wskazane cele charytatywne. Twórca internetowy nie pozostał mu jednak dłużny i także złożył w sądzie pismo przeciwko "Muranowi". Wiele wskazuje na to, że konflikt sądowy powoli dobiega końca. Właśnie zapadł w nim nieprawomocny wyrok.

Jacek Murański jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych freak fighterów w Polsce. 57-latek ma na swoim koncie występy w FAME MMA, Prime MMA oraz w nieistniejącym już Clout MMA. Karierę rozpoczynał w pierwszej z wymienionych organizacji już w grudniu 2021 r., kiedy to w starciu z Arkadiuszem Tańculą został zdyskwalifikowany za wielokrotne łapanie się za siatkę oraz... podgryzanie swojego rywala w parterze.
W 2023 r. o Jacku Murańskim zrobiło się jednak głośno z zupełnie innego powodu niż jego walki freak fightowe. Zawodnik poinformował wówczas za pośrednictwem serwisu "Salon24" o wszczęciu postępowania sądowego przeciwko popularnemu dziennikarzowi, Łukaszowi Ekiertowi. Zdaniem 57-latka twórca kanału "Antyfakty" w jednym ze swoich materiałów miał zniesławić go, jak i jego nieżyjącego syna, zarzucając rodzinie kłamstwa oraz manipulowanie faktami.
Oprócz publicznych przeprosin "Muran" żądał od Ekierta 200 tys. zł wpłaconych na cele charytatywne oraz roku ograniczenia wolności i wykonywania w tym okresie prac społecznych.
"Działanie oskarżonego niewątpliwie zmierzało do poważnego nadszarpnięcia reputacji Jacka Murańskiego, a tym samym spowodowanie szkody w jego wizerunku i tym samym szkody majątkowej" - brzmiał fragment aktu oskarżenia.
Jacek Murański zażądał od niego 200 tys. zł. Sąd Okręgowy z decyzją ws. głośnego sporu
Ekiert był jednak innego zdania niż popularny "Muran" i po pozwie ze strony zawodnika zdecydował się na identyczny ruch względem niego samego. Sprawa pomiędzy mężczyznami trwała blisko trzy lata, brało w niej udział wiele znanych osobistości, m.in. Arkadiusz Tańcula, Tomasz Matysiak, Sergiusz Górski oraz Marcin Najman. W końcu w poniedziałek, 16 lutego, za pośrednictwem materiału na kanale "AntyFakty" dowiedzieliśmy się, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu kilka dni temu podjął nieprawomocny wyrok.
- Po trzech latach batalii sądowych z Jackiem Murańskim, jest wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu, który uniewinnia mnie od wszystkich zarzutów, które "Muran" chciał przeforsować ze swoim zespołem prawnym. Wygrałem rozprawę z Jackiem Murańskim, ponieważ to on wobec mnie wystosował prywatny akt oskarżenia w sprawie karnej art. 212 § 1 k.k. [...] Jest to decyzja pierwszej instancji i wyrok jest nieprawomocny, ale i tak jest to nasz mały wielki sukces - powiedział Ekiert.
Warto wspomnieć, że Jacek Murański również został uniewinniony w pozwie zwrotnym złożonym przez Ekierta. Oznacza to, że wzajemne zarzuty obu panów względem siebie całkowicie zostały odrzucone przez sąd.
Na ten moment Jacek Murański nie odniósł się publicznie w żaden sposób do wspomnianej decyzji sądu. Niewykluczone jednak, że popularny zawodnik zdecyduje się złożyć apelację w sprawie.













