Reklama

Reklama

MMA. Nokaut Oliego Thompsona na Szymonie Bajorze wybrany w Rosji nokautem weekendu

Sporty walki powoli zostają odmrażane. Odbywa się coraz więcej gal. Ostatni weekend obfitował w wiele wydarzeń. W Polsce odbyły się dwa wydarzenia, na których oglądaliśmy wiele efektownych nokautów.

Rosyjski serwis sport-express.ru wybrał siedem najlepszych nokautów minionego weekendu. W zestawieniu znalazły się trzy tzw. skończenia z polskich gal.

7. miejsce

Na najniższym miejscu nie znalazł się jednak nokaut z gali MMA, a bokserskiej. W USA odbyła się pierwsza gala po pandemii. Zorganizowała ją grupa Top Rank Boba Aruma.

W walce wieczoru zmierzyli się Shakur Stevenson i Felix Caraballo. Amerykanin znokautował rywala w szóstej rundzie, krótkim ciosem na korpus.

6. miejsce

Wyżej znalazł się nokaut z gali w Polsce. W studiu Telewizji Polskiej odmrożony został kickboxing. Odbyła się tam gala HFO.

Reklama

Podczas niej efektowną akcją popisał się Karol Łasiewicki. 13 sekund przed końcem trzeciej rundy znokautował Rafała Korczaka.

Rywal Łasiewickiego znalazł się dwa razy na deskach. Najpierw po bokserskiej kombinacji. Gdy tylko wstał, zwycięzca walki zalał go lawiną ciosów oraz kopnięć i Korczak padł po raz drugi, tym razem już na dobre.

5. miejsce

UFC zaczęło regularnie organizować gale. Organizacja chce nadrobić przerwę spowodowaną pandemią i gale odbywają się praktycznie co tydzień.

Z soboty na niedzielę w Las Vegas odbyła się gala UFC on ESPN 10. Już druga walka zakończyła się efektownie.

Pojedynek trwał zaledwie 32 sekundy. Tyson Nam szybko znokautował Zarrukha Adasheva.

4. miejsce

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich też potrafią się bić. Na gali Abu Dhabi Warriors Fighting Championship oglądaliśmy jeszcze krótszy pojedynek.

Już w 22 sekundzie walki Vinnie Bessala znokautował Muhammada El Jannana.

Cały pojedynek toczył się w stójce. Kameruńczyk trafił rywala lewym sierpowym.

3. miejsce

 Kolejny nokaut z gali HFO. Całe wydarzenie było bardzo ciekawe i obfitowało w sporo emocji.

W ten krajobraz wpisała się walka Szymona Obroślaka z Jakubem Sycem. Wszystkie cztery rundy były bardzo ciekawe.

Pojedynek zakończył się po 21 sekundach czwartego starcia. Obroślak zakończył walkę efektownym kopnięciem na głowę Syca.

2. miejsce

Kolejny nokaut rodem z Bliskiego Wschodu. Wspomniana gala w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

W walce wieczoru Juscelino Ferreira mierzył się z Tarekiem Suleimanem. Pojedynek zakończył się już w pierwszej rundzie.

Brazylijczycy słyną ze świetnej gry parterowej. Wielu radzi sobie też bardzo dobrze w stójce. Potrafi to też Juscelino, który mocnym lewym posłał rywala na deski.

1. miejsce

Pierwszy raz po pandemii odbyła się też gala Fight Exclusive Night. Dla federacji było to pierwsze wydarzenie pokazywane w pay per view.

Kibice nie mogli pojawić się na gali. Mogli wesprzeć jednak zawodników i federację wykupując transmisję. Jeśli się na to zdecydowali, to nie mogli żałować.

Większość walk kończyła się efektownie przed czasem. Tak było też w pojedynku Oliego Thompsona z Szymonem Bajorem.

Rzeszowianin bronił pasa w kategorii ciężkiej. Był zdecydowanym faworytem walki. Szybko jednak przegrał.

Oli Thompson już po 23 sekundach znokautował rywala i został nowym mistrzem FEN królewskiej kategorii wagowej.

Rosyjski portal przypomniał sylwetki obu zawodników. Zauważono, że Thompson w 2009 roku był najsilniejszym człowiekiem w Wielkiej Brytanii. Później walczył w Bellatorze i KSW. Teraz otrzymał szansę od FEN i ją wykorzystał.

Z kolei Bajor znany jest w Rosji z przegranej walki z Aleksandrem Jemelianienką w marcu 2018 roku. Rosyjski portal przypomniał, że zawodnik z Rzeszowa był faworytem sobotniej walki, ale Thompson "wysłał go do świątyni nokautu".

MP

Dowiedz się więcej na temat: Oli Thompson | Szymon Bajor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama