Reklama

Reklama

​MMA. Najman zabrał głos w sprawie afery pedofilskiej

Marcin Najman emocjonalnie zareagował na film Sylwestra Latkowskiego pt. "Nic się nie stało". Do obrazu traktującego o trójmiejskiej aferze pedofilskiej odniósł się we wpisie na Twitterze. W swoim stylu - czyli bezkompromisowo.

Film został pokazany w środowy wieczór na antenie TVP1. Jak można było się spodziewać, już w trakcie emisji wywołał burzę w mediach społecznościowych. Widzowie z równą zaciekłością atakowali głównych "bohaterów", jak i samego reżysera.

Reklama

Latkowski z imienia i nazwiska wymienił celebrytów, którzy bywali w owianej złą sławą "Zatoce Sztuki" w Sopocie. To tam miało dochodzić do przestępczych aktów seksualnych z udziałem małoletnich. Procederem kierował "Krystek", ochrzczony przez media "łowcą nastolatek".

"Jestem po prostu wstrząśnięty po filmie Sylwestra Latkowskiego (Szacun człowieku za odwagę) 14 letnia dziewczynka Anaid traci życie przez bandę stręczycieli i Pseudo Celebrytów! Inne gwałcone i szantażowane. Tylko dzięki determinacji Mamy tej dziewczynki, jak widać, prawda ujrzała światło dzienne" - pisze Najman.

O wszystkim mieli rzekomo wiedzieć, i wszystko widzieć z bliska, ludzie z pierwszych stron gazet. Tak sugeruje Latkowski. Pokazuje twarze m.in. Jarosława Bieniuka, Tomasza Iwana, Radosława Majdana, a także Natalii Siwiec, która skutecznie wypromowała swoją osobę podczas finałów Euro 2012.   

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Najman | Sylwester Latkowski | pedofilia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje