Reklama

Reklama

Marcin Najman i Krzysztof Stanowski spotkali się w Wieluniu. Co z galą MMA-VIP 4?

Pod Urzędem Miejskim w Wieluniu doszło do słownej konfrontacji Marcina Najmana z Krzysztofem Stanowskim. Stawili się też zwolennicy jednego i drugiego. Po kilkudziesięciu minutach słownej awantury „El Testosteron” i „Stano” udali się do burmistrza na rozmowę.

Temperatura sporu pomiędzy Najmanem i Stanowskim cały czas się podnosi. Chodzi o galę organizowaną przez "El Testosterona", która jest promowana m.in. przez osobę Andrzeja Z. ps. "Słowik". Były szef mafii pruszkowskiej, na początku stycznia został zaprezentowany jako boss organizacji MMA-VIP.

- Konferencja to jest show, pewnego rodzaju inscenizacja, skecz. Wydaje mi się, że bardzo wielu ludzi zbyt poważnie do tego podeszło, nie do końca zdając sobie sprawę, że mówimy o gali freak fightowej - komentował tę sytuację Najman w wywiadzie z Interią.

Reklama

Stanowski uważa jednak, że takie osoby, jak "Słowik" nie powinny być w taki sposób promowane. Jeden ze współwłaścicieli Kanału Sportowego próbuje uniemożliwić organizację gali MMA-VIP 4, która na tę chwilę została przeniesiona z Kielc do Wielunia i ma się odbyć 5 marca.

Stanowski już wczoraj zapowiedział, że skorzysta z zaproszenia burmistrza Wielunia i będzie z nim rozmawiał, aby gala Najmana nie odbyła się w tym mieście. Najman też zapowiedział, że pojawi się w mieście.

Marcin Najman i Krzysztof Stanowski starli się pod Urzędem Miasta w Wieluniu

Obaj dotrzymali słowa i spotkali się pod Urzędem Miasta Wieluń. Obaj byli wspierani sporą grupą zwolenników i przez kilkadziesiąt minut ze sobą dyskutowali.

Nie doszło do rękoczynów, ale spór był bardzo aktywny. Najman powtarzał, że Stanowski jest hipokrytą, bo przeszkadza mu "Słowik", a wspiera GROMDĘ, której szefem jest, według częstochowianina, "pospolity przestępca" Marcin Grabowski. Walczy też tam wielu ludzi po wyrokach. Stanowski odpowiedział, że "pospolici przestępcy" mają prawo wrócić do społeczeństwa i walczyć w klatce, ale ktoś, z taką przeszłością, jak "Słowik" powinien zostać wykluczony ze społeczeństwa.

Stanowskiemu zarzucano też, że łamie konstytucję. W jaki sposób? Zwolennicy Najmana twierdzą, że dziennikarz odbiera "Słowikowi" konstytucyjne prawo do uczciwej pracy.

Po, trwającej kilkadziesiąt minut, przepychance słownej, Najman i Stanowski udali się na prywatne rozmowy z burmistrzem Wielunia, Pawłem Okrasą. Bardzo zadowolony wyszedł z niej "El Testosteron". Odtrąbił sukces, bo usłyszał, że nie ma przeszkód, aby jego gala odbyła się w Wieluniu. Ujawnił też, co działo się w gabinecie sternika miasta.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy