Reklama

Reklama

Mamed Chalidow wydał oświadczenie. "Jestem przeciwny radykalizmowi"

​Po ostatniej gali federacji KSW Mamed Chalidow musiał się gęsto tłumaczyć. Nie dość, że zdaniem kibiców nie zasłużył na zwycięstwo z Azizem Karaoglu, to jeszcze został podejrzany o propagowanie nieoficjalnego hymnu Al-Kaidy. Chalidow wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym podkreśla, że odcina się od radykalizmu religijnego.

Przypomnijmy, że po gali KSW 35 mnóstwo kontrowersji wzbudził utwór "Na'am qatil" puszczony z głośników na wejście Aziza Karaoglu. Pieśń okazała się być nieoficjalnym hymnem organizacji terrorystycznej Al-Kaida.

Jakby tego było mało, wkrótce potem w sieci pojawił się film, na którym rzekomo tekst utworu tuż przed wyjściem na ring śpiewał Mamed Chalidow. Jeden z najbardziej znanych zawodników MMA postanowił wydać oświadczenie na ten temat. Chalidow twierdzi, że nagranie zostało zmanipulowane.

Poniżej prezentujemy treść oświadczenia Mameda Chalidowa.

Reklama

"W odniesieniu do pojawiających się w mediach krzywdzących insynuacji i pomówień dotyczących przygotowań do mojej ostatniej walki, która odbyła się 27 maja 2016 r., pragnę z całą stanowczością zaprzeczyć jakobym w jakikolwiek sposób identyfikował się z przesłaniem pieśni towarzyszącej wejściu na ring Aziza Karaoglu".

"Nie akceptuję, co podkreślałem wielokrotnie, mowy nienawiści, podżegania do walki rasowej czy religijnej. Ani 27 maja tego roku, ani w żadnych innych okolicznościach nie propaguję kojarzonych z organizacjami terrorystycznymi utworów ani idei. Film, który pojawił się w Internecie i stał się źródłem wielu krzywdzących dla mnie wypowiedzi i komentarzy, jest zmanipulowany".

"Wyjście do walki to czas na mobilizację, na ostatnią wymianę zdań z ludźmi z mojej ekipy. To czas na koncentrację i opanowanie nerwów. Kibice, którzy oglądają moje walki od lat, widzieli to wielokrotnie i doskonale o tym wiedzą. Również w poprzedni piątek przed walką koncentrowałem się dokładnie w ten sam sposób, w jaki robiłem to do tej pory".

"Przez wiele lat do kolejnych zwycięstw niósł mnie doping i brawa tysięcy polskich kibiców. Wierzę, że w przyszłości również będę mógł liczyć na Wasze wsparcie - bez niego moje sukcesy nie byłyby możliwe".

"Zawsze otwarcie mówiłem, że jestem muzułmaninem. To po prostu religia, którą praktykuję. Dla mnie jest ona religią pokoju i szacunku wobec innych, choć zdaję sobie sprawę, że w gronie wyznających ją osób, tak jak wśród wiernych innych religii, zdarzają się również ludzie o niebezpiecznych i radykalnych poglądach. Zawsze byłem i będę przeciwnikiem wszelkiej maści radykalizmu religijnego. To się nigdy nie zmieni".

CZYTAJ OŚWIADCZENIE FEDERACJI KSW WS. KONTROWERSYJNEJ PIEŚNI - KLIKNIJ!

Oświadczenie ws. pieśni puszczonej z głośników na wejście Aziza Karaoglu wydały także władze federacji KSW. Poniżej zamieszczamy pełną treść oświadczenia, które zostało opublikowane na oficjalnej stronie federacji.

Oświadczenie w sprawie utworu poprzedzającego wyjście do walki Aziza Karaoglu na 35. gali KSW w dniu 27 maja 2016 roku.

"Od 12 lat, odkąd zajmujemy się organizacją wydarzeń sportowych poświęconych sztukom walki, wierzymy, że powinny być one oparte na uniwersalnych, pozytywnych i wspólnych dla zawodników, kibiców i osób zaangażowanych w ich promocję wartościach, u podstaw których leży szacunek, wyłącznie sportowa rywalizacja i fair play".

"Jako organizacja mająca na celu ciągłe podnoszenie standardów związanych z mieszanymi sztukami walki, kategorycznie odcinamy się od wszelkich negatywnych i dyskryminujących przekazów, które przypisywane są kontrowersyjnej pieśni wyemitowanej na wejście zawodnika Aziza Karaoglu".

"Kilkunastoletnie doświadczenie nie ustrzegło nas przed zdarzeniem, wskutek którego doszło do emisji kontrowersyjnej pieśni podczas piątkowej gali KSW. To dla nas trudna lekcja, z której jako KSW wyciągniemy wnioski, chcąc zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości".

"Jako organizacja o międzynarodowej reputacji podejmiemy natychmiastowe kroki mające na celu wzmocnienie kontroli związanej z monitoringiem treści pod kątem wszelkich przejawów dyskryminacji czy agresji. Będąc częścią świata sportu otwarcie potępiamy wszelkie przejawy mowy nienawiści i postaw dyskryminujących".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje