Ostatnia walka Jana Błachowicza w federacji UFC miała miejsce w marcu tego roku, w Londynie. Polak niestety dopisał kolejną porażkę na swoje konto, ale już niebawem ma mieć okazję do tego, aby wrócić na zwycięskie tory.
Wszystko wskazuje bowiem na to, że "Cieszyński Książę" ma w grudniu zawalczyć z reprezentantem Uzbekinstanu, Bogdanem Guskovem. 32-latek jest na fali wznoszącej w amerykańskiej federacji i po przegranej w debiucie, obecnie ma na swoim koncie cztery zwycięstwa z rzędu. Daniel Omielańczuk, jedna z polskich legenda UFC, nie ma wątpliwości, że Błachowicz wyjdzie z tego starcia jako zwycięzca.
Tak rodzice Wilfredo Leona podchodzą do jego gry dla Polski. Przyznali publicznie
Daniel Omielańczuk podsumował Jana Błachowicza. A na horyzoncie taka walka
- Janek też nie jest najmłodszy... Lata treningów, lata walk - to też się gdzieś tam odkładają. Ja w Janka mocno wierzę, więc wiem, że jest w stanie wygrać tę walkę. Mimo tego, że ostatnie przegrywał, to były one bardzo wyrównane, na milimetry. Ja Janka nie skreślam - wyznał w rozmowie z kanałem "Fansportu".
43-latek, który w federacji UFC walczył w latach 2014-2017 doskonale zdaje sobie również jednak sprawę z tego, że "Cieszyński Książę" może już nigdy nie sięgnąć po tytuł mistrza kategorii półciężkiej, ale rywale pokroju Uzbeka są w jego zasięgu.
- Nie mówię, że Janek będzie walczył jeszcze o pas - no bo, nie oszukujmy się - no nie, ale takiego zawodnika jak Guskov jest w stanie pokonać - dodał z przekonaniem.
Dla Błachowicza będzie to 22. walka w federacji UFC. Ostatnie zwycięstwo Polaka miała jednak miejsce w 2022 roku, kiedy to pokonał Aleksandara Rakicia. Od tamtej pory pojawiał się w klatce trzykrotnie - remisując z Magomiedem Ankalajewem oraz przygrywając z Alexem Pereirą i Carlosem Ulbergiem.














