Reklama

Reklama

KSW 59. Mariusz Pudzianowski pokonał Nikolę Milanovicia w walce wieczoru

W walce wieczoru gali KSW 59 Mariusz Pudzianowski miał walczyć z senegalskim "Bombardierem". W ostatniej chwili rywal wypadł jednak z walki i "Pudzian" na 35 minut przed galą poznał nowego przeciwnika. Zmierzył się z Serbem Nikolą Milanoviciem. "Pudzian" poradził sobie z nim w niewiele ponad minutę.

Na nieco ponad godzinę przed galą KSW poinformowało, że "Bombardier" doznał zapalenia wyrostka robaczkowego i został odwieziony do szpitala. Szybko jednak załatwiono zastępstwo.

"Pudzian" zmierzył się z Nikolą Milanoviciem. Serb jest mistrzem Polski w judo i sambo, ale w MMA debiutował. Nie sprawił więc najmniejszych problemów byłemu strongmanowi.

Mariusz Pudzianowski - Nikola Milanović

Serb, który wskoczył za "Bombardiera" nie był tak ciężki, jak Senegalczyk, ale również miał dużo większą wagę niż Pudzianowski. Ważył bowiem ponad 140 kg.

Zgodnie z oczekiwaniami "Pudzian" szybko zakończył walkę. Pojedynek bez wielkiej historii. Serb przykleił Polaka do klatki, ale ten się uratował, przeszedł mu za plecy i po 72 sekundach skończył pojedynek ciosami w parterze.

Reklama

Antun Raczić - Sebastian Przybysz

Walka Chorwata z Polakiem to starcie rewanżowe. Mierzyli się oni na gali KSW 46, a jednogłośną decyzją sędziów zwyciężył Raczić.

Chorwat zdecydowanie wygrywał poprzednie walki w KSW, ale nie było to pasjonujące boje. Tym razem było zupełnie inaczej.

Pierwsze dwie rundy toczyły się w stójce. W tej płaszczyźnie przewagę miał Przybysz, który korzystał z przewagi zasięgu. Podobnie było w trzecim starciu, ale Raczić odpowiedział mocnym ciosem, który zachwiał Polakiem. Chwilę później mistrz zdołał obalić Polaka i przejął kontrolę w parterze.

W piątej rundzie także Przybysz zdominował parter. Był tak pewny zwycięstwa, że w końcówce krzyczał coś do Raczicia, a nawet prowokacyjnie pozował do zdjęć.

Sędziowie byli podobnego zdania i wypunktowali zwycięstwo Przybysza. Został on nowym mistrzem kategorii koguciej.

Damian Janikowski - Jason Radcliffe

Pojedynek rozpoczął się spokojnie. Obaj zawodnicy unikali brawurowych akcji. W ostatnich sekundach pierwszej rundy Janikowski zaznaczył swoją przewagę, rzucając się na rywala i zadając kilka mocnych ciosów.

Na początku drugiej rundy celniej uderzał i kopał Radcliffe. Końcówkę znowu lepszą miał Janikowski. Rywal znalazł się na macie. Janikowski zajął jego plecy i na 18 sekund przed gongiem rozbił Brytyjczyka ciosami w parterze.

Przy jednym z ciosów złamał palca, ale nie rozpaczał z tego powodu. Ból osłodziło mu zwycięstwo.

Krystian Kaszubowski - Michał Pietrzak

Szkoda słów na pierwsze dwie rundy. Szachy zamiast MMA. 

Ciekawiej zrobiło się w trzecim starciu. Cały pojedynek toczył się w stójce. W końcówce Pietrzak obalił rywala i zaznaczył swoją przewagę w parterze. 

To pozwoliło mu zwyciężyć, choć sędziowie nie byli zgodni. Dwóch z trzech arbitrów wskazało Pietrzaka, jako zwycięzcę. W wywiadzie w klatce Pietrzak przyznał, że czeka na rewanżową walkę mistrzowską z Roberto Solidiciem.

Michał Włodarek - Darko Stoszić

Stošić ostatnio walczył w UFC. Wyleciał z organizacji po trzech porażkach z rzędu.

W debiutanckiej walce dla KSW zaprezentował się jednak dobrze. Już w pierwszej rundzie aż trzy razy obalał Polaka. W parterze miał pełną kontrolę.

Większość drugiej rundy Włodarek też spędził na macie. Serb konsekwentnie rozbijał Serba i udało mu się zakończyć walkę po mocnym prawym bitym z góry. Zaraz po walce Serb wyzwał do walki mistrza KSW w wadze ciężkiej Phila De Friesa.

Łukasz Rajewski - Konrad Dyrschka

Już na początku walki mieliśmy dłuższą przerwę. Rajewski kopnął bowiem rywala w krocze. Niemiec zdecydował się jednak walczyć dalej.

Po przerwie przewagę miał Polak. Trafił mocno rywala lewym sierpowym. Dyrschka się zachwiał, ale dotrwał do końca otwierającego starcia.

Cała walka toczyła się w stójce. W tej płaszczyźnie lepiej radził sobie Rajewski. Okopywał nogę rywala i dokładał mocne ciosy.

W ostatnich sekundach Dyrschka zdołał obalić Polaka. Jednak to było za mało, aby wygrać walkę. Jednogłośną decyzją sędziów zwyciężył więc Rajewski.

Dla Dyrschki była to druga w karierze, a pierwsza od 2013 roku. Z kolei "Raju" przez ponad rok jest niepokonany. Wygrał trzy ostatnie pojedynki.

Adrian Bartosiński - Lionel Padilla

W pierwszej rundzie Bartosiński kontrolował walkę w parterze. W drugim starciu sytuacja się odwróciła. Polak stracił sporo energii.

Jednak w ostatniej rundzie Polak się obudził. Znowu przejął inicjatywę w parterze. Znalazł się w dosiadzie i ciosami zakończył walkę na 55 sekund przed gongiem.

To był debiut Bartosińskiego w KSW. Momentami wyglądał na spiętego, ale przezwyciężył gorsze chwile i pozostał niepokonany w MMA.

Sebastian Rajewski - Savo Lazić

Rajewski od początku miał przewagę. Polak wywodzi się z kickboxingu i w pierwszych fragmentach walki zaskoczył rywala dwoma sprowadzeniami. 

W drugiej rundzie zawodnik z Poznania miał jeszcze większą przewagę. Lazić był już bardzo zmęczony. Rajewski z tego korzystał i obijał Czarnogórca w stójce.

W trzeciej rundzie Rajewski również narzucał swój styl gry i pewnie zwyciężył. O werdykcie decydowali sędziowie. Wszyscy, jako zwycięzcę, wskazali Polaka.

Cyprian Wieczorek - Patryk Likus

W pierwszej walce gali KSW 59 spotkało się dwóch debiutantów. Lepszy okazał się Likus.

Już w otwierającej rundzie Likus zdołal obalić rywala i kontrolował pojedynek w parterze. W dwóch kolejnych starciach przeważał w stójce. W końcowych fragmentach kolejny raz sprowadził walkę do parteru, czym przypieczętował zwycięstwo. Sędziowie jednogłośnie przyznali zwycięstwo Likusowi.

Wyniki gali KSW 59:

+120,2 kg/+265 lb: Mariusz Pudzianowski (14-7-1NC, 9 KO) pokonał Nikolę Milanovicia (0-1) przez TKO (ciosy w parterze) w pierwszej rundzie

61,2 kg/135 lb: Sebastian Przybysz (8-2, 4 KO, 1 SUB) pokonał Antuna Raczicia (25-9-1, 13 SUB) przez jednogłośną decyzję sędziów - walka o pas mistrza kategorii koguciej

83,9 kg/185 lb: Damian Janikowski (6-3, 4 KO, 1 SUB) pokonał Jasona Radcliffe'a (16-8, 10 KO, 4 SUB) przez TKO (ciosy w parterze) w drugiej rundzie

77,1 kg/170 lb: Michał Pietrzak (10-4, 3 KO, 2 SUB) pokonał Krystiana Kaszubowskiego (9-2, 2 KO, 1 SUB) przez niejednogłośną decyzję sędziów

120,2 kg/265 lb: Darko Stoszić (14-4, 9 KO, 1 SUB) pokonał Michała Włodarka (8-3, 4 KO, 1 SUB) przez TKO (cios w parterze) w drugiej rundzie

70,3 kg/155 lb: Łukasz Rajewski (11-6, 5 KO, 2 SUB) pokonał Konrada Dyrschkę (11-2, 6 KO, 1 SUB) przez jednogłośną decyzję sędziów

77,1 kg/170 lb: Adrian Bartosiński (10-0, 8 KO) pokonał Lionela Padillę (8-2, 2 KO, 5 SUB) przez TKO (ciosy w parterze) w trzeciej rundzie

70,3 kg/155 lb: Sebastian Rajewski (10-6, 4 KO) pokonał Savo Lazicia (10-6, 5 KO, 1 SUB) przez jednogłośną decyzję sędziów

65,8 kg/ 145 lb: Patryk Likus (1-0) pokonał Cypriana Wieczorka (0-1) przez jednogłośną decyzję sędziów. 

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama