Reklama

Reklama

KSW 54. Maciej Kazieczko: Można powiedzieć, że razem z Marianem uratowaliśmy tę galę

Maciej Kazieczko (6-1, 3 KO) nie jest zły na decyzję KSW. Pierwotnie miał się bowiem zmierzyć z Marianem Ziółkowskim (21-7, 5 KO, 12 Sub), który w ostatniej chwili wskoczył do walki mistrzowskiej z Mateuszem Gamrotem (14-0, 8 KO, 2 Sub). - Można powiedzieć, że razem z Marianem uratowaliśmy tę galę - mówił. KSW 54 już dziś o 20.

Gdzie oglądać transmisję gali? KSW 54 można zobaczyć na platformie IPLA za jedyne 29 złotych. Otrzymasz dostęp pay per view na dowolne urządzenie!

Reklama

Podczas gali KSW 54 mistrz dwóch kategorii wagowych Gamrot miał stoczyć walkę z Shamilem Musaevem (14-0, 8 KO, 2 Sub), jednak ta w ostatniej chwili została odwołana ze względu na kontuzję kolana Rosjanina. W związku z tym organizatorzy zadecydowali, że w miejsce rywala ze wschodu wskoczy Ziółkowski. On z kolei pierwotnie miał się zmierzyć z Kazieczką.

- Nie byłem z tego powodu rozgoryczony, ponieważ wiem, że mieli się zmierzyć już wcześniej i Marian zasługiwał na tę walkę. Nie zdziwiłem się. Można powiedzieć, że razem uratowaliśmy tę galę - przyznał.

W miejsce Ziółkowskiego został podstawiony z kolei Chorwat Karlo Caput.

- Jest trochę nieprzewidywalnym zawodnikiem, może trochę chaotycznym, ale bije się w stójce i parterze, potrafi obalić i jest dość kompletny. Oglądaliśmy jego walki i znaleźliśmy jego słabe strony, dlatego pozostaje zrobić dobrą robotę na gali - podsumował Kazieczko.

agb

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Kazieczko | KSW 54

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje