KSW 47. Ilić brutalnie znokautował Janikowskiego

W piątym boju gali KSW 47 brązowy medalista olimpijski w zapasach i jednocześnie coraz lepszy zawodnik MMA, Damian Janikowski, przegrał przez nokaut z najlepszym zawodnikiem wagi średniej w Serbii Aleksandarem Iliciem.

Od początku starcia Janikowski starał się wykorzystać swoje umiejętności zapaśnicze i w pięknym stylu rzucał przeciwnikiem o matę. Polak dominował również w parterze, gdzie cały czas kontrolował walkę. Serb natomiast szukał swojej szansy w stójce i w trzeciej odsłonie starcia znokautował Damiana potężnym kopnięciem.   
 
Oficjalny wynik: Aleksandar Ilić pokonał Damiana Janikowskiego przez nokaut (kopnięcie), 0.23, runda 3.

Ishii udanie zadebiutował w KSW i wygrał z Rodriguesem juniorem

Reklama

Jednym z trzech starć w wadze ciężkiej podczas gali KSW 47 był pojedynek, w którym były mistrz królewskiej kategorii, Fernando Rodrigues junior, powrócił do okrągłej klatki, by przywitać w niej debiutującego w KSW mistrza olimpijskiego w judo, Satoshi Ishiiego.

Brazylijczyk od początku starał się trafić Japończyka mocnymi ciosami i kopnięciami, a Ishii szukał swojej szansy w walce na chwyty. W końcu to jednak Satoshi trafił mocno Fernanda, ale nie wykorzystał swojej szansy, a Rodrigues dalej próbował punktować go w stójce i dobrze bronił się przed obaleniami.
 
Starcie skończyło się na pełnym dystansie, a sędziowie zwycięzcą wskazali Japończyka.
 
Oficjalny wynik: Satoshi Ishii pokonał Fernanda Rodriguesa juniora niejednogłośną decyzją sędziów (30:27, 28:29, 29:28).

Parke po ciężkim boju wygrał z Mańkowskim

W siódmym starciu gali KSW 47 Borys Mańkowski, były mistrz kategorii półśredniej, zmierzył się z byłym pretendentem do mistrzowskiego tytułu wagi lekkiej, niepokornym Normanem Parkiem.
 
Zdeterminowany, głodny zwycięstwa wyszedł do walki Mańkowski i brutalną, skuteczną stójką rozbijał Irlandczyka. Parke nie potrafił znaleźć skutecznej odpowiedzi na ataki Polaka, ale mimo przyjęcia ogromnej liczby ciosów cały czas próbował odgryzać się Mańkowskiemu i sprowadzać go do parteru. Polak tracił siły, co pozwalało Irlandczykowi na coraz częstsze trafianie Borysa i skuteczną walką w parterze w ostatniej odsłonie walki. Dzięki temu, to właśnie Norman odwrócił losy pojedynku i został zwycięzcą walki.
 
Oficjalny wynik: Norman Parke pokonał Borysa Mańkowskiego jednogłośną decyzją sędziów, (29:28, 29:28, 29:28).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje