Koszmarne sceny w klatce. Polski olimpijczyk zobaczył siłę "króla nokautu"
Michał Michalski zaliczył kolejny świetny występ na gali XTB KSW 113. Będący w niesamowitej formie od kilku walk zawodnik pokonał Damiana Janikowskiego już w pierwszej rundzie. Na głowę byłego olimpijczyka spadła masa potężnych ciosów, które mocno zamroczyły medalistę z Londynu. "Cukier" tym zwycięstwem szeroko otworzył sobie drzwi do starcia o pas KSW.

Starcie Damiana Janikowskiego z Michałem Michalskim było jednym z pojedynków w wadze średniej podczas gali XTB KSW 113 w łódzkiej Atlas Arenie. Obaj zawodnicy są znani są z efektownego stylu walki, co sprawiło, że ich zestawienie przyciągnęło uwagę fanów MMA.
Walka została zakontraktowana na trzy rundy po pięć minut w limicie 83,9 kg, a komentatorzy i kibice zapowiadali ją jako potencjalny "fight of the night", bazując na dotychczasowej historii obu zawodników w organizacji.
Michał Michalski przystąpił do tego pojedynku jako zawodnik sklasyfikowany wysoko w rankingu wagi średniej i stojący na fali kilku kolejnych udanych występów. Przed walką z Janikowskim Michalski wygrał cztery pojedynki z rzędu, w tym zaliczył efektowne zwycięstwo nad Andim Vrtaciciem.
Z kolei Damian Janikowski to były pretendent do pasa mistrzowskiego wagi średniej, który w MMA rywalizuje od 2017 roku i ma za sobą już 18 zawodowych pojedynków. Reprezentujący silny styl zapaśniczy fighter miał na koncie trzy bolesne porażki, ale po jakże trudnych starciach z czołówką.
Michał Michalski wykończył Damiana Janikowskiego na KSW 113
Wybrzmiał pierwszy gong, a wszyscy kibice musieli być czujni. Michalski od początku wykazywał się szybkością, a Janikowski bez czekania wypalał mocnymi ciosami. Ciosy "Sugara" wchodziły na głowę "Damiano". Zawodnicy co chwilę rozpuszczali ręce, a nokaut wisiał w powietrzu. Twarz byłego olimpijczyka była mocno porozbijana, lała się krew, a sił zaczynało brakować. W końcu jeden z ciosów mocno wstrząsnął brązowym medalistą z Londynu. Nogi się zaczęły uginać, a Michalski kontynuował szarżę. Końcowy akcent trwał dość długo, półprzytomny Janikowski nie chciał się poddać, ale ostatecznie do akcji wkroczyła sędzia i przerwała bój.
Teraz nie unikniony jest fakt, że Michał Michalski w kolejnym pojedynku zawalczy o pas mistrzowski KSW.










