"Panowie od dłuższego czasu mają ze sobą na pieńku. Nie szczędzili sobie mocnych słów i wyraźnie podgryzali się w internecie w każdy możliwy sposób. W pewnym momencie wykroczyło to daleko poza zwykłe uszczypliwości. Czas sprawdzić, kto okaże się lepszy w klatce" - tak zapowiedziano walkę wieczoru na gali Prime MMA 18.
Usyk oskarżony o korupcję. Legenda punktuje ukraińskiego mistrza
W tej mierzyli się ze sobą dwaj zawodnicy, którzy za sobą nie przepadają. Arkadiusz Tańcula i Paweł Bomba nie ukrywają swojej niechęci, więc dostali okazję rywalizacji ze sobą w klatce. Do tego hitowego pojedynku z nieznacznie lepszym bilansem starć podchodził Tańcula.
Kontuzja w walce wieczoru Prime MMA 18. Dramat
Ten bowiem miał na swoim koncie dwie wygrane oraz dwie porażki. Doświadzcznie Bomby było nieco większe, bo walczył siedmiokrotnie, wygrał trzy razy. Faworytem sobotniej rywalizacji według ekspertów był właśnie Bomba. Ci stawiali wyraźnie na doświadczenie.
Lepiej rywalizację rozpoczął jednak Tańcula, który szybko trafił rywala potężnym ciosem. Z czasem to Bomba zyskiwał przewagę. Jak się okazało, pierwsza runda była tą ostatnią. U Tańculi zdiagnozowano bowiem zerwanie bicepsa i w tym stanie nie mógł przystąpić do drugiego etapu rywalizacji. Triumf zapewnił sobie Paweł Bomba.










