Koszmar Szpilki. Wielki niepokój wśród najbliższych pięściarza. "Odpuściłem"
Po nieco ponad półrocznej przerwie Artur Szpilka ponownie wejdzie do klatki KSW. We wtorkowe popołudnie stało się jasne, że podczas gali XTB KSW 120 w Gdyni pięściarz skrzyżuje rękawice z Augusto Sakaim. "Szpila" będzie chciał odnieść trzecie zwycięstwo z rzędu. Zawodnik w rozmowie z Arturem Mazurem wyznał, że w ostatnim czasie musiał zmagać się z demonami przeszłości.

Chyba mało kto zakładał, że Artur Szpilka zanotuje tak dobre wejście do mieszanych sztuk walki. Tymczasem pięściarz ma na koncie już sześć walk i przegrał tylko raz, z Arkadiuszem Wrzoskiem. W pokonanym polu zostawił natomiast takich zawodników jak Errol Zimmerman, czy Michal Martinek, a więc wojowników z dużym doświadczeniem w sportach walki. Teraz przyszedł czas na kolejne wyzwanie w karierze Szpilki.
We wtorek 21 kwietnia federacja KSW oficjalnie ogłosiła następną walkę 37-latka. Choć już wcześniej było wiadome, że Szpilka będzie jednym z bohaterów lipcowej gali w Gdyni, teraz poznaliśmy nazwisko jego przeciwnika. A będzie nim Augusto Sakai, który w przeszłości stoczył dziewięć walk w największej federacji MMA na świecie, a więc w amerykańskim UFC. Brazylijczyk w KSW stoczył dotychczas trzy pojedynki i tylko w jednym z nich wygrał.
Szpilka o problemach z depresją. Wróciły dawne koszmary
Jest więc duże prawdopodobieństwo, że to Szpilka w oczach wielu fanów i ekspertów będzie faworytem tego pojedynku. "Wiem, że to będzie ciężka walka. Bardzo ciężka walka. Sakai to zawodnik, który De Friesowi dał bardzo trudny pojedynek (...). Spodziewam się, że w walce ze mną będzie próbował sprowadzać. Olbrzymie wyzwanie" - powiedział 37-letni zawodnik w rozmowie z Arturem Mazurem w programie "Klatka po Klatce".
We wspomnianej rozmowie Szpilka zdecydował się również na osobiste wyznanie. Jak przyznał, wróciły do niego demony przeszłości, a konkretnie depresja. "Wiesz co się stało? Wygrywam walkę za walką. Fajnie się układa. Zdajesz sobie sprawę, że po ostatnim pojedynku musiałem sięgnąć po leki antydepresyjne?" - powiedział Szpilka przed kamerami. Stan zawodnika był na tyle niepokojący, że jego najbliżsi go nie poznawali.
"Przyszedłem do domu, odpuściłem całkowicie dietę, odpuściłem wszystko. Zacząłem... Egzystować bez żadnego celu. Zacząłem odpoczywać i nagle minął miesiąc. Dopadła mnie depresja. Wróciłem do psychologa, wróciłem do leków. Nie mogłem sobie znaleźć miejsca. Kama (partnerka Szpilki - przyp. red.) pytała, co mi się dzieje. Kostka (trener zawodnika - przyp.red.) to mnie nie poznawał" - wyjawił zawodnik.
















