Kamera odprowadziła Jana Błachowicza do szatni. Padły znamienne słowa
Jan Błachowicz znów triumfuje w UFC! Na gali UFC Vegas 54 Polak pokonał Aleksandara Rakicia, który z powodu urazu nie dokończył walki. Po pojedynku "Cieszyński Książe", odprowadzany przez kamerę do szatni, nie krył zadowolenia.

Pojedynek Jana Błachowicza z Aleksandarem Rakiciem trwał niecałe trzy rundy. W trzeciej odsłonie Austriak nabawił się groźnie wyglądającego urazu kolana i nie był w stanie kontynuować walki.
Ten tytuł przybliżył "Cieszyńskiego Księcia" do walki o pas mistrzowski, który dzierży Glover Teixeira.
Jan Błachowicz triumfuje na UFC. "Czuję ogień"
Po starciu z Rakiciem na twarzy Jana Błachowicza widać było nie tylko ślady po ciosach rywala, ale i szeroki uśmiech, z którym podsumował to, co wydarzyło się w oktagonie.
- Czuję się bardzo dobrze. Zwycięstwo to zwycięstwo. Moje ciało było mocniejsze w tej walce. Jestem szczęśliwy, ponieważ ponownie czuję radość, mam frajdę w oktagonie. Wyprowadzam ciosy i czuję ogień, mam z tego uciechę. To było niesamowite - powiedział Jan Błachowicz do kamery organizatorów UFC, która odprowadzała do z oktagonu do szatni.








