Jan Błachowicz zaskoczył przed walką w UFC. Pierwszy raz w życiu przeżył coś takiego
Jan Błachowicz już 9 maja weźmie udział w UFC 328 i zmierzy się w oktagonie z Bogdanem Guskovem. Na półtora miesiąca przed występem na gali legenda polskiego MMA zdecydowała się natomiast sprawdzić w innej dyscyplinie sportu. 43-latek wziął udział w 20. edycji Półmaratonu Warszawskiego i z powodzeniem pokonał cały dystans. Polscy fani mają jednak powód do niepokoju ze względu na kontuzję odniesioną przez weterana sportów walki.

Jan Błachowicz to żywa legenda sportów walki w Polsce. 43-latek od ponad dekady zachwyca fanów swoimi występami w UFC, w którym debiutował jeszcze w 2014 r., a przez pewien czas dzierżył nawet tytuł mistrza. W 2020 r. Polakowi udało się pokonać Dominicka Reyesa i sięgnąć po zwakowany pas mistrzowski kategorii półciężkiej. Mężczyzna nie mógł się nim długo nacieszyć, bowiem przy okazji jego drugiej obrony stracił go na rzecz Glovera Teixeiry - walka miała miejsce w 2021 r.
Wiele wskazuje na to, że przygoda Błachowicza z UFC powoli dobiega końca. Zawodnikowi została ostatnia walka w kontrakcie, a jego zaawansowany wiek i brak zwycięstwa od ponad trzech lat mogą poskutkować nieprzedłużeniem umowy z organizacją.
Zanim ogłosi on potencjalny koniec kariery, musi jednak stoczyć zapowiedziany na 9 maja pojedynek na UFC 328 z Bogdanem Guskovem. Obaj panowie mierzyli się już w grudniu zeszłego roku, ale wówczas sędziowie orzekli o remisie pomiędzy nimi.
Nie do wiary, jak Błachowicz trenuje do walki w UFC. Ogromny wyczyn legendy
Najnowsze informacje przekazane przez samego Błachowicza na Instagramie budzą natomiast pewien rodzaj niepokoju wśród fanów czekających na wspomniane starcie z Guskovem. Mężczyzna poinformował, że w niedzielę, 22 marca, po raz pierwszy w swoim życiu przebiegł Półmaraton Warszawski, a występ na stołecznym wydarzeniu okupił kontuzją łydki.
- Pierwszy taki dystans w życiu - zaliczony. Kontuzja łydki doskwierała już na pierwszych kilometrach, ale dumny, że mimo to udało się. Walka do końca. Zawsze - napisał, dołączając do wpisu także zdjęcia z 20. edycji Półmaratonu Warszawskiego.
Błachowicz niestety nie zdradził, co dokładnie stało się z jego nogą, ale zapewnił, że mimo urazu doznanego już na pierwszych kilometrach był w stanie dokończyć trudne wyzwanie biegowe. Niewykluczone więc, że jego łydka po prostu się przeciążyła i nie przeszkodzi mu w przygotowaniach do nadchodzącej walki w UFC.
W jubileuszowej 20. edycji Półmaratonu Warszawskiego wzięło udział aż 25 tys. osób, które wspólnie pokonywały zamknięte ulice Śródmieścia, Żoliborza, Bielan, Pragi-Północ i Pragi-Południe. Błachowicz w pewnym momencie rywalizacji postanowił ją sobie drobnie urozmaicić i można go było dostrzec na trasie z piwem w ręku.













