Jan Błachowicz wskazał swojego następcę w UFC. Jasny komunikat. "Ma wszystko"
Kontuzja pokrzyżowała plany Jana Błachowicza. Polak w ostatnim czasie doznał urazu łąkotki i zamiast przygotowywać się do walki z Guskovem 9 maja... odpoczywa, regenerując uszkodzone kolano. Zawodnik UFC w majówkę postanowił wykorzystać nadmiar swojego czasu wolnego, aby odpowiedzieć na kilka ciekawych pytań od kibiców. Nie zabrakło tematu dotyczącego jego potencjalnego następcy w wadze półciężkiej UFC. Piękne słowa od legendy.

Jan Błachowicz kilka tygodni temu podczas jednego z treningów nieszczęśliwie przyjął kopnięcie na łąkotkę i doznał urazu kolana, który niestety wyklucza go z głośnego rewanżu z Bogdanem Guskovem. Zawodnicy mierzyli się już w grudniu zeszłego roku, ale wówczas sędziowie orzekli o remisie. Gala UFC 328 w amerykańskim Newark miała pomóc im w wyłonieniu lepszego z nich, ale Polak potrzebuje zdecydowanie więcej czasu, aby dojść do pełnej sprawności.
Na domiar złego kontuzja odniesiona akurat w tym momencie w znaczący sposób może pokrzyżować plany Błachowicza dotyczące odzyskania przez niego pasa mistrzowskiego. "Cieszyński Książę" zajmuje obecnie 4. miejsce w rankingu wagi półciężkiej UFC, a aktualny mistrz kategorii - Carlos Ulberg - wypadł z rywalizacji na wiele długich miesięcy po zerwaniu więzadła krzyżowego. W przypadku zorganizowania walki o tymczasowy czempionat, Polak mógłby być zatem poważnym kandydatem do wzięcia w niej udziału.
Błachowicz zabrał głos ws. następcy w UFC. Zero złudzeń. "Ma wszystko"
Na kolejny pojedynek Błachowicza fani będą musieli jednak trochę poczekać, więc zawodnik postanowił im to wynagrodzić. W niedzielę, 3 maja, umieścił na platformie X wpis zachęcający kibiców do zadawania mu pytań. Polak odpowiedział praktycznie na wszystkie z nich, a jednym z tematów, który najbardziej zaciekawił fanów, była kwestia jego następcy w kategorii półciężkiej - Iwo Baraniewskiego.
- Myślisz, że Iwo ma potencjał na bycie topowym zawodnikiem w LHW? Sparowałeś z nim, to ty powinieneś ocenić to najlepiej, bo marzy nam się "Jan 2.0" - zapytał pewien użytkownik X. - Ma wszystko, żeby być w topie. Zobaczymy, jak się wszystko poukłada. Trzymam kciuki - odparła legenda UFC.
43-latek wcześniej odniósł się również do zestawienia Guskova z Baraniewskim. Wschodząca gwiazda UFC po kontuzji Błachowicza otrzymała propozycję wejścia do walki z Uzbekiem, ale ten zrezygnował z rywalizacji z zawodnikiem spoza Top 15 rankingu. "Cieszyński Książę" nie ukrywał, że młodszy rodak mógłby sprawić naprawdę dużą niespodziankę jego niedoszłemu rywalowi. - Miałby bardzo duże szanse - napisał.
Na ten moment nie ma pewności, jak rozwinie się przyszłość Baraniewskiego w UFC. 27-latek wciąż pozostaje niepokonany, a w każdym z dotychczasowych pojedynków dla organizacji kończył swój występ nokautem w... 1. rundzie. Nic więc dziwnego, że Błachowicz dostrzega w nim potencjał.













