Mamed Chalidow ostatni raz w oktagonie pojawił się na gali KSW 100, gdzie pokonał Adriana Bartosińskiego. Sam zainteresowany po tej walce ogłosił, że musi trochę odpocząć od MMA, ale nie wykluczył powrotu. Po gali KSW 108 Artur Mazur, w obszernej rozmowie z Chalidowem, postanowi poruszyć temat jego powrotu i szybko dowiedział się, że kolejny pojedynek jest w tej chwili wykluczony. Gwiazdor Arrachionu Olsztyn w tej chwili skupia się na tajemniczym projekcie i to na temu poświęca swoją całą uwagę. - No nie zapadła decyzja, bo ja w ostatnich latach walczę sobie raz w roku... Stoczyłem teraz dwie walki w roku - bokserska i Bartosiński. Coś na swoim projekcie teraz się skupiam, jestem całkowicie na tym skupiony i nie będę miał głowy, żeby teraz zająć się walką - tłumaczył na kanale "Klatka po klatce".
Chalidow nie odpowiedział wprost, kiedy będzie mógł skupić się na intensywnych treningach, które pozwolą mu ponownie wejść do oktagonu. Mowa była o "paru miesiącach", co jest bardzo ogólnym stwierdzeniem.
Mamed Chalidow uniknął tragedii, poruszające wyznanie. Na koniec zaapelował do Polaków
Chalidow zmierzy się z legendą UFC?!
Mamed Chalidow opublikował w swoich mediach społecznościowych post, w którym zasugerował z kim mógłby się zmierzyć. To byłby absolutny hit.
Menadżer Shamhan Erzanukaev mówi, że na pewno kibice chcieliby zobaczyć moją walkę z Andersonem Silvą. To jest pytanie do was? Czy KSW jest w stanie taką walkę zorganizować?
Kibice są zachwyceni takim pomysłem i piszą, że to byłoby "starcie legend". Anderson Silva to legenda UFC. Brazylijczyk w całej karierze stoczył 46 pojedynków, z których 34 wygrał. Silva próbował także swoich sił w boksie i być może to byłaby optymalna formuła dla takiej walki. Tym bardziej, że Brazylijczyk ma dzisiaj 50 lat (Chalidow jest pięć lat młodszy - przyp. red.), a ostatnią walkę w formule MMA stoczył 31 października 2020 roku. Wówczas przegrał z Uriahem Hallem przez techniczny nokaut.













