Gwiazdor mógł mieć ogromne problemy, zainteresował się nim Lewandowski. Teraz nagłe wieści o walce
Kilka miesięcy temu Adrian Polański wzbudził wokół siebie mnóstwo kontrowersji, nielegalnie wykorzystując wizerunek Roberta Lewandowskiego do reklamy internetowego kasyna. Sprawą zainteresował się wówczas obóz piłkarza, ale jak do tej pory influencera nie spotkały większe konsekwencje z tego tytułu i aktywnie działa on w przestrzeni medialnej. W ostatnim czasie ponownym zakontraktowaniem popularnego "Polaka" miało się zainteresować nawet FAME MMA, a mężczyzna postawił organizacji jeden warunek.

Adrian Polański to influencer, który zyskał największą popularność dzięki występom w FAME MMA. Zawodnik może pochwalić się niezwykle okazałym bilansem stoczonych pojedynków w organizacji. W 13 walkach zwyciężał aż dziewięciokrotnie i tylko cztery razy schodził z oktagonu pokonanym. Ostatnie starcie 29-latka w federacji miało miejsce ponad dwa lata temu - na gali FAME MMA 20 przegrał z Jose Simao.
W listopadzie zeszłego roku "Polak" przypomniał o sobie, wywołując prawdziwą burzę w sieci. Wokół Polańskiego zrobiło się gorąco za sprawą wygenerowanej przez sztuczną inteligencję grafiki, która przedstawiała go wraz z Robertem Lewandowskim podczas wspólnej gry w pokera. Materiał pojawił się na Instagramie influencera i służył mu do promocji nielegalnego w Polsce kasyna internetowego.
Afera wokół bezprawnego wykorzystania wizerunku "Lewego" przez Polańskiego była szeroko komentowana, a kwestia promocji nielegalnych kasyn dzięki niej została poruszona na spotkaniu Komisji Cyfryzacji. Zainterweniował również obóz piłkarza, który zapewnił o monitorowaniu sytuacji. - Podjęliśmy niezbędne kroki w tym temacie, ale nie będziemy ich komentować w przestrzeni publicznej - powiedziała wówczas w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" jedna z osób z bliskiego otoczenia kapitana reprezentacji Biało-Czerwonych.
Wywołał aferę z udziałem Lewandowskiego, a teraz stawia warunki FAME MMA. Głośny powrót możliwy
Ostatni raz o aferze można było usłyszeć w grudniu, kiedy Polański w rozmowie z Michałem "Boxdelem" Baronem zdradził, że jego prawnik jest w stałym kontakcie z przedstawicielem Roberta Lewandowskiego. Influencer z uwagi na charakter sprawy nie chciał wskazać, jakie dokładnie konsekwencje grożą mu za wspomniany incydent.
Od tego czasu w sprawie nie pojawił się żaden nowy wątek. Niewykluczone, że rozgrywa się ona poza przestrzenią publiczną. Jak do tej pory influencera nie spotkały jednak większe konsekwencje, a "Polak" wciąż pozostaje aktywny w sieci. Wiele wskazuje również na to, że będzie miał on okazję zarobić pieniądze w organizacji FAME MMA. O szczegółach potencjalnej walki 29-latek powiedział 10 marca w rozmowie telefonicznej w trakcie programu "F2F".
- "Boxdel", dzwoniłeś do mnie miesiąc przed galą z pytaniem, czy będę się z nim bił [z Oskarem Wierzejskim], wiedząc, że ja nie trenowałem nic przez ostatnie pół roku. [...] Michał, pokaż, jak wyglądają nasze wiadomości. To ja próbuję doprowadzić do walki w maju. Chciałem tę walkę, ale umówiłem się z Michałem, że jeżeli do końca lutego nie dogadamy kontraktu, to nie walczę. Chcecie dać mu łatwą wygraną? Jeśli chcecie, żebym się z nim bił, to trzy miesiące przed galą muszę wiedzieć o pojedynku - powiedział.
Przyszłym rywalem Polańskiego w oktagonie ma być Oskar Wierzejski. FAME MMA namawiało "Polaka" do występu na jubileuszowej lub majowej gali, ale influencer odrzucił oferty ze względu na nieodpowiedni czas na przygotowanie do walki. Jednocześnie 29-latek zapewnia, że jeżeli dostanie trzy miesiące na treningi, to bez problemu może zmierzyć się ze wspomnianym przeciwnikiem.
Na ten moment nie ma pewności, kiedy dokładnie odbędzie się głośny powrót "Polaka" do oktagonu FAME MMA. Pewne jest natomiast, że obydwie strony prowadzą w tym celu rozmowy.










![Boks: Fury - Machmudow. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMHH1XPQMXR4A-C401.webp)

